PRZYPADEK CZY PLAN
SPIS TREŚCI:
MECHANIKA KLASYCZNA
- Materia i czas są wieczne ?
EWOLUCJA WEDŁUG DARWINA
- Materia i czas stworzyły człowieka ?
- Inżynieria genetyczna
- Jak powstały pierwiastki inne niż wodór i hel
OGÓLNA TEORIA WZGLĘDNOŚCI
- Czas jest względny
ENTROPIA
- Materia jest nietrwała i z czasem się rozlatuje
FIZYKA KWANTOWA
- Kwantowa próżnia
- Holografia
- Superpozycja i nie-lokalność
HOLOGRAFICZNY WSZECHŚWIAT ?
- Kwantowa próżnia
- Zasada holograficzna
- Materia i czasoprzestrzeń powstały z informacji ?
ORGANIZACJA PAMIĘCI W MÓZGU
- Engram i hologram
WIELKI WYBUCH
- Stworzenie czasoprzestrzeni i materii
MIĘDZY PRZYPADKIEM A PLANEM
- Przypadek a wolny wybór
- Inteligentny projekt i hologram
- Metafizyka kwantowa
PODSUMOWANIE
WSTĘP
W grudniowym numerze WPROST ukazał się artykuł „Wiek XXI wiekiem religii”. Sugeruje on zmniejszenie wpływu ateizmu i zwrócenie się ludzi w stronę religii. Co takiego może sprawić odwrót od idei materializmu wspieranego nauką o chaosie i przypadkowej ewolucji ?
Przyczyną odrodzenia religijności niekoniecznie będą uduchowione kazania, ale rozwój fizyki oraz badania i eksperymenty w laboratoriach wykonywane i weryfikowane przez naukowców.
W poniższym artykule chcę pokazać historię rozwoju fizyki, która ewoluowała od opisu świata zbudowanego z materialnych cząstek na początku XX wieku do opisu relacji między niematerialnymi informacjami tworzącymi materię na koniec XX wieku.
Materialne fundamentalne cząstki stworzone są z niematerialnej informacji.
Tak jak nauczanie w szkołach mechaniki klasycznej i ewolucji Darwina spowodowało rozwój ateizmu, tak mechanika kwantowa wskazuje na granice ludzkiego poznanie i informacji z której powstała energia i materia, ale także przestrzeń i czas.
Ideologia materialistyczna opiera się na praktycznym wykorzystaniu poznanych zjawisk i odrzuca istnienie inteligentnego planu stworzenia zaprojektowanego przez Stwórcę. Obecne badania odkrywają zjawiska, które kiedyś opisywano jako cuda. Człowiek doszedł do bariery poznania, ale spoza tej bariery ciągle coś się wyłania. Jak i dlaczego ?
Powstaje pytanie czy kościoły skorzystają z wysiłku naukowców, lub czy pozwolą na manipulowanie ludzi przez demagogów i powszechny relatywizm wartości. Obecne tendencje sugerują , że w niedalekiej przyszłości kilkudziesięciu lat w Europie może dominować religia islamu, a resztki chrześcijaństwa zmieszane będą z synkretycznymi wierzeniami ludowymi. Będzie więcej wróżbitów niż księży. Być może chrześcijaństwo zachowa swą pozycję w Polsce ze względu na przywiązanie Polaków do tradycji i mały napływ imigrantów.
Kiedyś nawet przestępca potrzebował wizyty księdza we więzieniu, obecnie większość tzw. porządnych Europejczyków obywa się bez rozmowy z duszpasterzem.
Odkąd Kopernik obalił przez obserwację i wyliczenia przyjmowane dotychczas na wiarę ruchy ciał niebieskich, a Newton uzasadnił spadanie ciał siłą grawitacyjną, ludzie zaczęli bardziej cenić empiryczne doświadczenie aniżeli wiedzę objawioną.
Nauka i doświadczenie nie musiały być w konflikcie z wiarą w Boga, o czym świadczyli wierzący odkrywcy praw fizycznych. Ateizm rozpowszechnili ludzie skonfliktowani z prawem i moralnością wynikającą z idei Wszechwidzącego Boga. Tak oto ich naglącą potrzebą stało się udowodnienie nieistnienia Boga. Miało to być dokonane przez doświadczenia naukowe, które miały udowodnić, że Bóg jest niepotrzebny i nie istnieje, a wszystko od zawsze dzieje się samo, przez przypadek bez jakiejkolwiek kontroli i planu.
Do początku XX wieku wydawało się, że materializm zdominuje ludzkie pojęcie rzeczywistości. Odkryto elementarne składniki materii – atomy. Wykopaliska z dawnych epok zdawały się potwierdzać ideę Darwina o powstaniu gatunków. Człowiek stał się jednym z ogniw w łańcuchu ewolucji.
Dążenie do zmian ideologicznych złączyło się z żądaniami natury ekonomicznej. Powstałe po rewolucji socjalistycznej państwo ateistyczne – Rosja sowiecka przejmowała majątek i dochody kościoła prawosławnego i wszystkich innych gmin wyznaniowych. Był to zastrzyk finansowy o jakim nawet nie marzyli twórcy rewolucji przemysłowej w Anglii.
Mechanika klasyczna była już w XIX wieku powszechnie nauczana we wszystkich szkołach, a z początkiem XX wieku zaczęto propagować swobodne interpretacje idei Darwina o pochodzeniu człowieka.
Młodzież wykształcona w okresie międzywojennym, doszła do władzy po wojnie i pozwoliła na światową moralną rewolucję w latach 50-tych i 60-tych XX wieku. Powstawały partie komunistyczne na całym świecie, ruch hippisów propagował swobodę obyczajów i używanie narkotyków. Jaki sens ma życie ludzkie, kiedy jest to tylko drobny incydent w łańcuchu przypadkowych zdarzeń. Materia przypadkowo uformowała się w różne żywe stworzenia, może w przyszłości stworzy coś lepszego niż człowiek w swoich przypadkowych zestawieniach ? Kogo obchodzi los człowieka ?
MECHANIKA KLASYCZNA
Materia i czas są wieczne
Ludzie od dawna wiedzieli, że istnieją pewne reguły, według których należy postępować, aby przeżyć. Jest dzień, potem jest noc i na pewno znowu będzie dzień. Poznali ciepło ognia i nauczyli się rozpalać ogniska. Poznali przytulne jaskinie i nauczyli się budować domy. Podpatrywali to co już było stworzone i próbowali robić coś podobnego. Umiejętności te przekazywali między sobą i tworzyli pewne kultury typowe dla danego obszaru.
Przywiązanie do tradycji i mała mobilność nie sprzyjała szybkiej wymianie doświadczeń. Przełomem w kulturze ogólnoludzkiej było wynalezienie powielania spisanych idei i doświadczeń. Składanie czcionek i druk na tanim papierze umożliwiło przekazywanie wszelkich idei do wszystkich, którzy umieli czytać. Papier wynaleźli Chińczycy w I wieku n.e. i kilka wieków później drukowali odbitki z matryc kamiennych i drewnianych. Niestety chińskie pismo obrazkowe nie nadawało się do składania wyrazów i druk w Chinach ograniczał się do wykonywania ozdób, kalendarzy i jednokartkowych pism. Dopiero zastosowanie ruchomej, wymiennej czcionki do europejskich liter w początkach XV wieku w Holandii i Włoszech umożliwił masowy druk całych książek. Za wynalazców europejskie czcionki uważa się Holendra Costera, Włocha Castaldi i Czecha Waldfogla. W 1455 Gutenberg w Moguncji wydrukował Biblię. http://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_druku
Drukowane w początkach XVI wieku pisma Marcina Lutra przyczyniły się do szybkiego rozprzestrzenienia się idei Reformacji.
W 1543 roku w Norymberdze ukazało się drukiem dzieło Mikołaja Kopernika „O obrotach sfer niebieskich”. (Rodzina Koperników wywodzi się z miejscowości Koperniki koło Nysy na Śląsku.) http://pl.wikipedia.org/wiki/Miko%C5%82aj_Kopernik
Wykazanie przy pomocy obserwacji astronomicznych i obliczeń matematycznych, że Słońce nie krąży wokół Ziemi, poddało wątpliwość sensu dogmatów i tradycji. Odkrycie Kopernika wykorzystywali niektórzy ludzie do pomniejszenia znaczenia Ziemi i człowieka we Wszechświecie (zasada kopernikańska). http://pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_kopernika%C5%84ska
W początkach XVII wieku włoski uczony Galileusz stosował metodę doświadczalną w badaniu zjawisk przyrodniczych. Od tego czasu zaczęto odstępować od filozofii celowości (teleologii) w postrzeganiu świata. Ważniejsze stało się to co jest, a nie to co powinno być. http://pl.wikipedia.org/wiki/Galileusz
W 1687 roku Izaak Newton przedstawił w swym dziele „Philisophiae Naturalis Principia Mathematica” prawo powszechnego ciążenia i prawa ruchu dające podstawy mechaniki klasycznej. Newton przestrzegał, aby nie wykorzystywać odkrytego przez niego prawa do postrzegania Wszechświata jako maszyny. Grawitacja wyjaśnia ruch planet, ale nie wyjaśnia kto te prawa ustanowił. Dla Newtona studiowanie Biblii było największą pasją. Jako ciekawostkę można podać, że Newton obliczył na podstawie Biblii koniec świata na rok 2060.
Trzy zasady dynamiki Newtona stały się podstawą do wyjaśniania i obliczania ruchu ciał. Szczególnie druga zasada jest bardzo przydatna do obliczania przyspieszenia, które jest proporcjonalne do niezrównoważonej siły działającej na ciało, a odwrotnie do jego masy. http://pl.wikipedia.org/wiki/Zasady_dynamiki_Newtona
Szkocki uczony James Clark Maxwell ogłosił w roku 1861 równania elektromagnetyzmu. Z równań tych można też wyprowadzić równanie falowe fali elektromagnetycznej rozchodzącej się z prędkością światła.
http://pl.wikipedia.org/wiki/R%C3%B3wnania_Maxwella
Równania Maxwella wyjaśniały zjawiska elektryczne w przyrodzie i stały się podstawą do budowy silników elektrycznych i innych urządzeń wykorzystujących elektryczność. James Maxwell całe życie był zdeklarowanym chrześcijaninem.
Zazwyczaj odkrywcy praw przyrody nie kwestionowali istnienia Boga Stwórcy. Ujmowali swe doświadczenia w formie prawa, które można było praktycznie wykorzystać w życiu codziennym. Znajdowali się jednak ludzie, którzy chcieli mieć pełną kontrolę i ocenę swego postępowania, bez jakiegokolwiek absolutnego punktu odniesienia. Wyjaśnianie tajemniczych dotąd zjawisk przyrody sugerowało możliwość pełnego poznania mechanizmu powstania świata i człowieka w niedalekiej przyszłości.
Kto ma wiedzę – ma władzę. Co za perspektywa. Świat to wielka maszyna, którą można manipulować.
EWOLUCJA WEDŁUG DARWINA
Materia i czas stworzyły człowieka ?
Znajdowano różne szkielety zwierząt, które obecnie już nie żyją. W starszych skałach były to skamieniałe szczątki prostszych i bardziej prymitywnych organizmów. Na podstawie tych poszlak Karol Darwin postawił hipotezę, że z czasem organizm rozwija się w bardziej skomplikowany, a dobór naturalny faworyzuje gatunki bardziej przystosowane do warunków.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ewolucja_biologiczna
W ten sposób można uzasadnić mutacje i mikroewolucję w ramach jednego gatunku żywego organizmu. Mutacje trafiają się jedna na miliard do stu miliardów replikacji genów. Czasami mogą być one korzystne. Dzięki temu możemy wyhodować różne rasy psów domowych. W naturalnym środowisku jest to trudniej ponieważ dany gatunek dąży do zachowania czystości krwi w swojej społeczności.
Sama teoria ewolucji nie wyjaśnia jednak przyczyny powstawania gatunków, a jedynie stwierdza fakt, że gatunki powstawały w pewnych okresach czasu. http://pl.wikipedia.org/wiki/Powstawanie_gatunk%C3%B3w
Powstawanie nowych gatunków miałaby tłumaczyć makroewolucja. Jest ona zbadana na poziomie roślin, natomiast powstawanie nowych gatunków zwierząt jest jak dotychczas nie potwierdzone. Prawdopodobnie zaobserwowano powstawanie nowych gatunków płazów, ale wyniki badań wymagają jeszcze weryfikacji. http://en.wikipedia.org/wiki/Macroevolution
Problem z tworzeniem nowych gatunków wynika z budowy i ilości chromosomów. Jest to podobne do konstrukcji zamka i klucza. Człowiek ma 23 pary chromosomów, goryl i szympans mają po 24 pary, królik 22 pary, osioł 31 pary, koń 32 pary. Zając ma też 23 pary chromosomów jak człowiek, jednak nie wystarcza to aby człowiek z zającem miał potomstwo.
Potomstwo mogą mieć tylko osobniki dopasowane ilością i strukturą chromosomów. Sam genotyp może być inny. Różne rasy psów mają potomstwo, natomiast pies i kot już nie. http://pl.wikipedia.org/wiki/Chromosom
Istnieją pewne wyjątki, na przykład ogier osła i klacz konia może urodzić muła, który ma 63 chromosomy, mieszankę z konia (64 chromosomy) i osła (62 chromosomy). Prawie wszystkie muły są niepłodne, choć zdarzały się rzadkie przypadki potomstwa. W 2003 roku sklonowano pomyślnie pierwszy raz muła.
http://en.wikipedia.org/wiki/Mule
Mutacje chromosomalne powodują zaburzenia genetyczne i choroby jak zespoły Downa, Turnera, Klinefeltera i inne. http://pl.wikipedia.org/wiki/Aberracje_chromosomowe
Mutacje chromosomalne mogą polegać na utracie części chromosomu (delecja), odwróceniu części chromosomu (inwersja), dołączeniu części innego chromosomu (translokacja), dodatkowe skopiowanie całego lub części chromosomu (duplikacja).
http://pl.wikipedia.org/wiki/Duplikacja
Przyjmuje się, że duplikacje chromosomów są głównym źródłem powstawania nowych gatunków. Jest to obecnie robocza hipoteza, ponieważ obserwuje się to tylko u roślin i niektórych płazów, które nie są podatne na zaburzenia w wyniku mutacji chromosomalnych. Główną przeszkodą w przypadkowym utworzeniu populacji nowego gatunku jest brak płodnej pary składającej się ze zmutowanych pozytywnie osobników płci przeciwnej w tym samym czasie i tym samym miejscu.
Niektórzy uczeni proponują hipotezę nagłych mutacji ewolucyjnych pod wpływem jakichś katastrof wywołanych uderzeniami asteroidów, wybuchami supernowych, wulkanów itp.
http://en.wikipedia.org/wiki/Punctuated_equilibrium
Pozytywnych mutacji jest niezwykle mało. Moim zdaniem to prędzej małpy mogą pochodzić od przypadkowo zmutowanych osobników rodzaju ludzkiego.
Inżynieria genetyczna
Obecnie można laboratoryjnie zwielokrotniać ilość chromosomów przy pomocy środków chemicznych (kolchicyna), promieniowania ultrafioletowego i innych. Uzyskuje się zmutowane rośliny lub zwierzęta w ramach jednego gatunku – autopoliploidy (soja, kukurydza, pszenica) lub mieszańce międzygatunkowe (pszenżyto, żubrowół, kuroindyk). Dokonuje się wtedy planowej selekcji wybranych przedstawicieli.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Polieuploidia
14 kwietnia 2003 roku poznano kolejność ustawienia atomów w 99% ludzkiego DNA.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Projekt_poznania_ludzkiego_genomu
Można znaleźć geny odpowiedzialne za skłonności ludzi do konkretnych chorób. Niektóre dziedziczne choroby można już uleczyć. Politycy i naukowcy zastanawiają się nad etyczną stroną manipulowania ludzkimi genami i możliwością stworzenia superczłowieka.
Powstaje niebezpieczeństwo wydostania się z laboratorium sztucznej bakterii, na którą nie będzie szczepionki.
Powstała inżynieria genetyczna, która zajmuje się tworzeniem nowych gatunków roślin i zwierząt. Naukowcy wycinają fragmenty kodu genetycznego w jednym organizmie i wszczepiają go do innego. Produkuje się sztuczną insulinę, która jest tańsza od naturalnej i więcej chorych na cukrzycę może być leczonych. http://www.biotechnolog.net/2007/05/24/metoda-identyfikacji-komorek-produkujacych-insuline/
http://pl.wikipedia.org/wiki/In%C5%BCynieria_genetyczna
Rośliny genetycznie modyfikowane uprawiało się w roku 1995 na 17 tysiącach km^2, a w roku 2005 już na 900 tysiącach km^2. Genetycznie modyfikowana soja i ryż umożliwiły zlikwidowanie permanentnego głodu w Indiach. Modyfikowana bawełna chroni się sama przed owadami. Modyfikowana kukurydza toleruje herbicydy i jest wydajniejsza. Opracowano odmianę ryżu o zwiększonej zawartości witaminy A. Jej brak powodował dotychczas śmierć około pół miliona ludzi rocznie.
Niektóre kraje zakazują uprawy i import modyfikowanej żywności z obawy przed nieznanymi konsekwencjami w przyszłości. Pomijając polityczne decyzje i dyskusje, możliwość manipulowania kodem genetycznym jest faktem. http://en.wikipedia.org/wiki/Genetically_modified_organisms
W 2002 roku firma Suny Stony Brook wykonała syntezę 7741 zasad wirusa polio jako pierwszego syntetycznego organizmu. W 2006 roku J.Craig Venter Instytut opatentował nową sztuczną bakterię nazwaną Mycoplasma Laboratorium. W 2007 roku kilka firm oferowało łańcuchy DNA do długości 2000 bp za cenę 1 dolara od jednej pary zasad (bp).
http://en.wikipedia.org/wiki/Synthetic_biology
W początku 2008 roku Craig Venter podał, że w jego laboratorium syntezowano sztucznie 580 tysięcy par zasad i stworzono 381 genów potrzebnych do istnienia chromosomu bakterii, która będzie sama się rozmnażać. Chromosom ten ma być w 2008 roku umieszczony w pustej naturalnej komórce. Ta komórka będzie rozmnażać się według tego sztucznego chromosomu. Będzie to sztucznie zaprojektowane i uruchomione życie.
Czy te doświadczenia i ingerencja w naturę jest czymś ponad naturalnym. Czy człowiek wkracza w teren stworzenia zarezerwowany dla Boga ?
Co jest terenem Boga a co terenem człowieka ?
Uważam, że w samym pytaniu tkwi błąd. Nie można rozdzielać terenu człowieka od terenu Boga. Widzimy, że człowiek wykonując świadomą, planowaną pracę osiąga zamierzone zmiany. Działając określonymi związkami chemicznymi w określonym miejscu i czasie może dokonać cięcia w łańcuchu kodu genetycznego. Wszystko musi być precyzyjnie dobrane. Także kod genetyczny biorcy musi być precyzyjnie przygotowany. Tysiące ludzi w laboratoriach muszą wykonać precyzyjnie zaplanowaną pracę w przygotowanych warunkach. Tylko dokładnie wykonana operacja może dać pozytywny skutek. Niewielki błąd powoduje brak sukcesu.
Każdy pamięta z lat szkolnych, że czasami uczniowie podczas sprawdzianów nie są należycie przygotowani i odpisują zadanie od kolegi. Wymaga to trochę sprytu, trzeba zajrzeć do kartki sąsiada, zapamiętać właściwe rozwiązanie i napisać na swojej kartce.
Działalność naukowa człowieka przypomina takiego odpisującego ucznia. Człowiek bada istniejące prawa, nie tworzy je. Kopiuje istniejące rozwiązania, a kiedy chce stworzyć coś innego to mały błąd grozi katastrofą.
Widzimy jak bogata jest przyroda na Ziemi, jak rozwijała się i wykorzystywała wszystkie teoretycznie możliwe formy życia. Znajdujemy najdziwniejsze wymarłe już zwierzęta i rośliny. Wszystko to pomimo maksymalnej różnorodności miało swoje zabezpieczenia przed globalną katastrofą. Każdy nowy gatunek miał swojego odpowiednika, który nie pozwalał mu zdominować życia na Ziemi. Żadna bakteria, ani wirus nie mogły zniszczyć delikatnego życia najbardziej rozwiniętych organizmów. Czy inteligentny i rozumny człowiek jest w stanie konkurować z planami tzw.”Przypadku”?
Na szczęście człowiek też jest pod kontrolą mądrego „Przypadku”. Gdyby tak nie było, to środki zgromadzone przez człowieka mogłyby nieraz unicestwić życie na Ziemi. Nieodpowiedzialni ludzie nieraz deklarują chęć użycia tych środków.
Kiedy oglądano skutki użycia iperytu i innych gazów bojowych na frontach pierwszej wojny światowej, postanowiono zakazać używania tych środków w przyszłości. Niestety nie przestrzegano tego zakazu mordując miliony Żydów w komorach gazowych, a Saddam Husajn w Iraku kazał zagazować tysiące Kurdów w ich wioskach.
Przed drugą wojną światowa opracowano jeszcze groźniejsza broń bakteriologiczną, która zajmuje mniej miejsca, ale wywołuje daleko większe skutki. http://pl.wikipedia.org/wiki/Bro%C5%84_biologiczna . Strach przed tymi nieprzewidywalnymi skutkami zapobiegł użyciu jej na masowa skalę i pociski z wirusami chorób przeleżały wojnę w magazynach Niemiec i Anglii..
Jak powstały pierwiastki inne niż wodór i hel ?
Obecnie mamy do dyspozycji wszystkie pierwiastki chemiczne i potrzebne związki, bez których nie istniałaby przyroda, którą obserwujemy. Astronomowie wiedzą, że występowanie pierwiastków we Wszechświecie nie jest takie oczywiste i równomierne. Wiadomo, że na początku istnienia naszego Wszechświata był wodór, hel i trochę litu. Wynika to z prostych analiz widma światła wysyłanego przez najdalsze (najstarsze) galaktyki. Najpopularniejsze gwiazdy, jak nasze Słońce produkują zasadniczo hel. Większe gwiazdy pod wpływem silniejszej grawitacji wymuszają syntezę termojądrową dającą węgiel, tlen, azot, krzem, magnez. http://pl.wikipedia.org/wiki/Nukleosynteza
Zwykła gwiazda, jak nasze Słońce po wypaleniu się paliwa nuklearnego „umiera” jako tzw. Biały Karzeł. http://pl.wikipedia.org/wiki/Bia%C5%82y_karze%C5%82
Jeśli nie uderzy w nią inna gwiazda to resztki swobodnych protonów i elektronów będą dalej świecić, aż do całkowitego wyczerpania. Wiek naszego Wszechświata jest na tyle krótki, że jeszcze żadna gwiazda nie doszła do takiego stadium w którym przestałaby świecić na skutek skończenia się paliwa do reakcji termojądrowej. Żaden brązowy karzeł nie zmienił się jeszcze w czarnego karła.
Aby mogły powstać planety jak nasza Ziemia nie wystarcza gwiazda taka jak nasze Słońce, ponieważ takie gwiazdy nie wyrzucą ze swojego wnętrza żelaza i krzemu. Do tego potrzebna jest cięższa gwiazda lub zderzenie się dwóch gwiazd. Potrzebny jest Wybuch Supernowej. Taka gwiazda świeci przez kilka tygodni jaśniej niż cała galaktyka, kilka miliardów mocniej niż Słońce. Wyzwala się olbrzymia energia, która wyrzuca w przestrzeń międzygwiezdną zgromadzone produkty reakcji termojądrowej. http://pl.wikipedia.org/wiki/Supernowa
Wapń w naszych kościach i żelazo w hemoglobinie krwi pochodzi z wybuchu takiej Superowej miliardy lat temu. Słońce grzeje, ale Ziemia i nasze ciało pochodzi z innej gwiazdy, większej od naszego Słońca.
Gwiazdy o masie początkowej do 20 mas Słońca po wypaleniu wyrzucają w wybuchu supernowej większość swej materii, a pozostałość od 1,4 do 3 mas Słońca tworzy tzw. gwiazdę neutronową. Atomy w tej gwieździe są są tak sprasowane, że elektrony ulegają degeneracji i są wtłoczone do protonów pod wpływem ciśnienia grawitacyjnego. Większość materii gwiazdy neutronowej to ciasno upakowane neutrony. Taka gwiazda ma średnicę kilkadziesiąt kilometrów. Normalna gwiazda jak Słońce ma średnicę kilka milionów kilometrów.
Jeśli gwiazda przed wybuchem supernowej ma większą masę niż 20 mas Słońca, to pozostałość po wybuchu może mieć więcej niż 3 masy Słońca i wtedy pod wpływem silnego pola grawitacyjnego może zapaść się do tzw. Czarnej Dziury. Na razie nie wiadomo jaka jest jej struktura wewnętrzna.
Oprócz pierwiastkotwórczej roli Supernowej, taki wybuch może być szkodliwy dla żywych stworzeń w odległości mniejszej niż 100 lat świetlnych. Najbliżej nas znajdują się małe bezpieczne gwiazdy jak Alfa Centauri – 4 lata świetlne, Syriusz – 7 lat świetlnych.
Prawdopodobnie „Wymieranie Ordowickie” , które miało miejsce 445 milionów lat temu na końcu epoki ordowiku, wywołane zostało przez wybuch supernowej. Potężna dawka promieni gamma zabiła około 85% gatunków żyjących wtedy istot. Nastąpił przyrost izotopu tlenu O-18 i węgla C-14. Zaburzenia w cyrkulacji prądów oceanicznych spowodowały nagłe zlodowacenie.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wymieranie_ordowickie
Promienie gamma zabijają, ale powodują też mutacje genetyczne. Część istot żywych przeżyła, a nawet uległa modyfikacji. W następnym okresie, sylurze, pojawiły się pierwsze rośliny lądowe i płazy, owady, a w morzach pierwsze ryby.
Można postawić pytanie – dlaczego do powstania roślin lądowych i ryb potrzeba tyle czasu i olbrzymiego kosmosu z gwiazdami i wybuchami supernowych ?
Jeśli Bóg jest wszechmogący, to mógł to uczynić w dowolnym momencie, na samej pustej Ziemi.
Oczywiście, że mógł, ale nie byłoby wtedy stabilnych i uniwersalnych Praw Bożych. Nie znajdowalibyśmy kości dinozaurów, ani kształtów liści odbitych w kawałkach węgla. Rzeczy pojawiałyby się nie według pewnego prawa i przyczyny, a nagle i gdziekolwiek.
Ludzie znają termin „bezprawie”. Oznacza on rządy silniejszego, kiedy kaprys władcy ustala doraźne prawo, zmieniane przy każdej okazji. Nikt nie chce żyć pod rządami takiego władcy, nawet jego faworyci drżą o swoje życie.
Znamy także tzw. ręczne sterowanie gospodarką, kiedy ustala się dotacje dla pewnych zawodów, czy zakładów, a potem okazuje się że można taniej produkować i brakuje pieniędzy na potrzebniejsze usługi. Człowiek próbuje różne sposoby rządzenia, ale jedno jest pewne – nie chce być zaskakiwany niespodziewanymi zmianami. Wymyślono nawet Fundusz Monetarny zapobiegający dużym wahaniom kursów walut. Najważniejsza jest stabilność i przewidywalność.
Czy nasza Ziemia zmienia orbitę wokół Słońca ? Co by się działo gdyby nie można było przewidzieć pór roku ? Co by się działo gdyby Bóg zmieniał swe prawa co kilka lat albo słuchał prośby ludzi ? Czy mogą być inne prawa na Słońcu niż na Ziemi, w Europie niż w Ameryce ?
Człowiek próbuje zmieniać prawa i robi to w różnych społecznościach. Całe szczęście Bóg nie jest jak człowiek. Boże prawa są niewzruszone na wieki i w całym Wszechświecie.
Dlatego potrzebne jest Słońce, które ogrzewa Ziemie, ale też Wybuch Supernowej, który dostarczył budulca dla Ziemi i umożliwił mutacje genetyczne.
Niektórzy zakładają, że Bóg stworzył Wszechświat niedawno, razem z promieniami świetlnymi i dlatego widzimy taki, a nie inny obraz. Czy Bóg potrzebuje stworzyć człowiekowi iluzję świata, który pozoruje logiczny rozwój i współoddziaływanie ?
Chce człowiekowi podsunąć ideę stabilnych praw, a w rzeczywistości jest to iluzja ?
Pokazywano małpom lustro, a one sięgały za lustro, sądząc, że ktoś jest za szkłem. Małpy nie znają praw optyki i uznają iluzję za rzeczywistość. Po kilku doświadczeniach dochodzą jednak do wniosku, że to trik.
Aby Prawa Boże były prawami potrzebny jest taki duży Wszechświat, który urósł w tak długim czasie z taką skomplikowaną strukturą.
Aby życie na Ziemi mogło istnieć, wybuchy supernowych muszą odbywać się w bezpiecznej odległości z zaplanowana częstotliwością. Obecnie nie musimy się obawiać takiego wybuchu w najbliższej przyszłości. Najbliższy układ gwiazd podwójnych to Pegazus w odległości 150 lat świetlnych. Gwiazda okrąża tam białego karła w odległości tylko 31 mln km (jak Merkury Słońce), ale upłynie kilka milionów lat zanim cała materia przejdzie do białego karła i spowoduje wybuch supernowej.
Szybciej zapadnie się gigantyczna gwiazda Betelgeuse, 427 lat świetlnych od Ziemi, ale z tej odległości jej oddziaływanie będzie znikome.
Katastrofy są potrzebne. Jest to część Bożego planu. Coś zostanie zniszczone, ale też powstaje coś jakościowo znacznie lepszego. Zachodzi zmiana jakościowa.
Pierwsze bakterie pojawiły się na Ziemi 3,8 miliardów lat temu. Przez 3,2 miliardów lat nic nowego się nie wydarzyło, chociaż organizmy z chromosomami w jądrze komórki (eukarionty) istniały już ponad miliard (tysiąc milionów) lat. Produkowały one tlen do atmosfery. Istniały jednak wszelkie warunki do rozwoju bardziej skomplikowanych organizmów. Potrzebna była katastrofa. Coś spowodowało silne zlodowacenie 700 milionów lat temu (uderzenie asteroidu ?), wymarcie większości drobnoustrojów, ale zaczęły pojawiać się organizmy nowego typu. W porównaniu z drobnoustrojami prekambryjskimi była to prawdziwa rewolucja. http://pl.wikipedia.org/wiki/Prekambr
Po trzech miliardach spokoju katastrofy zaczęły tworzyć nowe organizmy. Życie pojawiło się nagle i rozwija się skokowo. Ewolucja życia nie jest wpisana w materię jak ładunek elektryczny lub siła grawitacji, ale wymaga zbudowania specjalnej struktury Wszechświata w przemyślny, precyzyjny sposób.
Czy życie jest tylko na naszej Ziemi ?
Życie nie jest takie oczywiste. Jest to delikatny proces, wymagający precyzyjnych warunków. Potrzebne jest ciepło z gwiazdy jakim jest Słońce. Potrzebny jest wybuch supernowej aby utworzyć materiał dla powstania planet o określonym składzie chemicznym. Ilość tego materiału musi być tak dobrana, aby planeta nie była za ciężka (silne pole grawitacyjne) i nie za lekka, aby jądro z żelaza nie ostygło. Potrzebne jest pole magnetyczne z żelaznego rdzenia planety aby ochraniać przed wiatrem słonecznym, który zdmuchnął atmosferę na Marsie. Potrzebny jest właściwy skład skorupy planety, aby mogły wytworzyć się wszystkie łańcuchy węglowodorów. Potrzebne są komety dostarczające wodę z przestrzeni kosmicznej. Potrzebny jest jeden księżyc o właściwej masie we właściwej odległości ruszający przypływami w oceanach i atmosferą. Planeta musi być we właściwej odległości od gwiazdy, kręcić się z określoną prędkością wokół swojej osi, aby ogrzewanie było równomierne, ale występowały wiatry i chmury z deszczem wodnym a nie amoniakiem lub innymi związkami. Potrzebne są spadające meteoryty, wybuchające wulkany, aby zachodziły mutacje kodu genetycznego.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Hipoteza_jedynej_Ziemi
To są tylko niektóre z ważniejszych warunków aby przy wiecznych i uniwersalnych prawach mogło powstać życie jak na naszej Ziemi.
http://en.wikipedia.org/wiki/Anthropic_principle
Być może w innych warunkach na innej planecie, rozwiną się pewne formy życia oparte na innych pierwiastkach. Krzem ma zdolności tworzenia łańcuchów polimerowych podobnie jak węgiel, ale są one mniej stabilne. Nie wiadomo jakie środowisko byłoby korzystne dla takiej alternatywnej biochemii.
http://en.wikipedia.org/wiki/Alternative_biochemistry
Należy zauważyć, że wyjątkowo rzadkie i osobliwe pojawienie się życia nie jest dowodem na istnienie cudownej przyczyny. Tak samo jego rozpowszechnienie we Wszechświecie nie zaprzecza istnienia celowego planu (Bayesian argument).
Pierwszym narzucającym się pytaniem jest, dlaczego przy tworzeniu nowych gatunków żywych istot musi tak dużo umrzeć. Jest to też pytanie podczas obecnych doświadczeń nad embrionami ludzkimi. Dlaczego rośliny i zwierzęta umierają ? Dlaczego człowiek aby żyć zabija zwierzęta na pokarm ? Dlaczego zabija zwierzęta dla przyjemności polowania na trofeum, zdobycia materiału na biżuterię z kości słoniowej, skór na futro ? Dlaczego zjadamy nasiona roślin a nawet ich potomstwo, owoce ? Dlaczego naturalne jest zeżreć inne stworzenie ?
Czy nie lepiej żyć absorbując bezpośrednio jak rośliny energię drogą fotosyntezy ? Czy nie jest to lepszy sposób pokojowego pożywiania się, aniżeli ciągłe uśmiercanie innych żyjątek ?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Fotosynteza
Przyzwyczailiśmy się dzielić materię na martwą i ożywioną. Jeśli przyjrzymy się temu bliżej to ten podział staje się tylko umowny. Bakteria nie interesuje się naszym życiem, chociaż na przykład może pożywiać się tylko błoną śluzową naszego gardła. Ona potrzebuje określone związki chemiczne do budowy swojego genomu. Taką bakterię można utrzymywać w sztucznym środowisku, podając jej tylko te określone związki chemiczne. Życie i wszelki ruch odbywa się dzięki pochłanianiu i wydalaniu fotonów. Bez pożerania i wyrzucania fotonów materia nie może istnieć. Tak został zaplanowany świat materii. Narodziny i śmierć są nierozerwalną częścią jej istnienia. Czy istnieje możliwość wyrwania się z tego beznadziejnego funkcjonowania materii ?
Jest, ale biologia nie może dać na to odpowiedzi. Do tego potrzebna jest fizyka, która zajmuje się istotą istnienia, a nie tylko opisem funkcjonowania.
Biolodzy są pełni optymizmu. Oni poznają tajniki stworzenia życia i człowieka. Jeśli człowiek to maszyna, to można nim manipulować.
OGÓLNA TEORIA WZGLĘDNOŚCI
Czas jest względny
W 1881 roku Abraham Michelson (urodził się w Strzelnie na Kujawach) wykonał doświadczenie, które wykazało, że prędkość światła jest stała niezależnie od prędkości obserwatora ani źródła światła. http://pl.wikipedia.org/wiki/Do%C5%9Bwiadczenie_Michelsona-Morleya
Z doświadczenia tego wynika, że nie istnieje absolutny stały eter, który przenosi informację jak powietrze przenosi falę dźwiękową. Dlatego Hendrik Lorentz zaproponował dynamiczny eter, który powoduje relatywistyczne skrócenie długości przedmiotu i zwolnienie (dylatacja) czasu. Teoria znana jest jako Lorentz Ether Theory (LET).
http://en.wikipedia.org/wiki/Lorentz_ether_theory
http://pl.wikipedia.org/wiki/Transformacja_Lorentza
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dylatacja_czasu
Te dziwne własności światła stały się dla Alberta Einsteina przesłankami do nowego podejścia w postrzeganiu rzeczywistości. Doświadczalnie nie wykryto żadnego medium dla światła, wiec odrzucono wszelki eter, także LET.
Głównym założeniem jego teorii było, że prędkość i czas zależą od przyjętego inercjalnego układu odniesienia. http://pl.wikipedia.org/wiki/Uk%C5%82ad_inercjalny
Prędkość światła to również prędkość przekazywania informacji, dlatego z tej definicji nic nie może poruszać się szybciej. Zaproponowana przez Einsteina Szczególna Teoria Względności (STW) do widzianych przez nas trzech wymiarów przestrzeni dodaje czwarty – bieg czasu. Razem daje to tzw. czasoprzestrzeń (wprowadzona przez Minkowskiego). Zmiana prędkości poruszania się prowadzi do zmiany prędkości biegu czasu. Dlatego względne prędkości nie mogą dodawać się arytmetycznie. http://pl.wikipedia.org/wiki/Szczeg%C3%B3lna_teoria_wzgl%C4%99dno%C5%9Bci
Szczególna Teoria Względności (STW) stała się wstępem do opracowania Ogólnej Teorii Względności (OTW), ponieważ ciała poruszają się nie tylko w pustej przestrzeni, ale w polu grawitacyjnym i podlegają przyspieszeniom. Okazuje się, że czasoprzestrzeń w polu grawitacyjnym ulega zakrzywieniu, a tym samym obserwowana przez nas prosta, dla obserwatora w innym nieinercjalnym układzie odniesienia jest zakrzywiona. http://pl.wikipedia.org/wiki/Og%C3%B3lna_teoria_wzgl%C4%99dno%C5%9Bci
Ogólna Teoria Względności została sprawdzona w tysiącach testów i dobrze opisuje niewyjaśnione przez fizykę klasyczną ruchy obiektów astronomicznych. Przebieg czasu wprowadza korektę do pomiarów, czego nie uwzględniała fizyka klasyczna. Pierwszymi przykładami było załamanie światła wokół Słońca, precesja Merkurego wokół Słońca, grawitacyjne poczerwienienie widma światła. Obecnie oglądamy tzw. grawitacyjne soczewkowanie, a codziennie mamy do czynienia z Globalnym Systemem Pozycjonowania (GPS) w samochodach, który posługuje się atomowymi zegarami. Takie zegary mierzą różnice biegu czasu w zależności od wysokości nad Ziemią i prędkości względem Ziemi. Czas na powierzchni Ziemi biegnie wolniej, a 100 km nad Ziemią biegnie szybciej. Są to minimalne różnice, ale są.
http://pl.wikipedia.org/wiki/GPS
Czas jest miarą zaobserwowanych zdarzeń. W zegarze atomowym GPS są to oscylacje elektronów. Te oscylacje nie są wewnętrzna sprawą elektronu. Na podstawie badań nad próżnią Haish i Rueda zaproponowali, że oscylacje elektronu są wynikiem absorpcji i emisji wirtualnych cząstek-antycząstek (energii próżni).
http://www.calphysics.org/zpe.html
Czy można czas zatrzymać ?
Czas pokazuje nam szybkość z jaką zachodzą określone procesy. Na Słońcu jest silniejsze pole grawitacyjne i czas biegnie wolniej niż na Ziemi. Gwiazdy neutronowe jeszcze mocniej zwalniają czas.
Jeśli więc szybkość oddziaływania z cząstki z próżnią jest wielka to dochodzi do znacznego zwolnienia wszystkich wewnętrznych procesów takich jak rozpad cząstki nietrwałej, zmiana poziomu elektronu w atomie itd. W granicznym przypadku ta szybkość może zrównać się z prędkością światła w innym układzie odniesienia i dla takiego zewnętrznego obserwatora czas ulega relatywnemu zwolnieniu a nawet zatrzymaniu.
Przykładem gdzie czas zatrzymuje się jest Czarna Dziura. Jej istnienie zostało przewidziane przez Ogólną Teorię Względności, a Karl Schwarzschild zaproponował opis jej geometrii. http://pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_dziura
Obiekty przypominające Czarne Dziury są popularne w naszym Wszechświecie. Prawdopodobnie każda galaktyka rozwija się wokół jakiejś Czarnej Dziury. W centrum naszej galaktyki (Mleczna Droga, Milky Way) jest tzw. supermasywna Czarna Dziura o masie 3 miliony razy większej niz nasze Słońce i średnicy mniej więcej równej odległości Ziemi od Słońca czyli około 150 milionów kilometrów. Tysiące mniejszych Czarnych Dziur (kilka mas słonecznych) krąży w naszej galaktyce pośród kilkuset miliardów gwiazd.
Czarna Dziura (CD) jest takim obiektem, gdzie można obserwować zjawiska niemożliwe do wykonania na Ziemi. Pole grawitacyjne CD przyspiesza cząstki niemal do prędkości światła. Niektóre z nich uderzają w atmosferę ziemską i obserwujemy ich rozpad. Czas rozpadu też potwierdza OTW. Jeżeli cząstka porusza się szybciej to czas życia pośrednich produktów rozpadu (mionów) jest dłuższy.
Z tego powodu, że czas zwalnia w silnym polu grawitacyjnym, niektórzy fizycy wątpią w możliwość powstania klasycznej Czarnej Dziury.
Grawitacja powoduje dylatację czasu. Dla obserwatora blisko Czarnej Dziury świat zewnętrzny przemija bardzo szybko, w granicznym przypadku jedna sekunda na powierzchni Czarnej Dziury może oznaczać całą wieczność ze wszystkimi zdarzeniami w świecie zewnętrznym. Czas jest rzeczą względną, w zależności gdzie jest i jak porusza się obserwator. http://en.wikipedia.org/wiki/Gravitational_time_dilation
W związku z tym George Chapline zaproponował model z gwiazdy z Ciemną Energią przeciwdziałającą zapadaniu się do osobliwości. https://publicaffairs.llnl.gov/news/news_releases/2005/SF-05-04-03.html
Paweł Mazur i Emil Mottola zaproponowali ideę Gravastara, gdzie energia wewnątrz CD wypiera materię barionową na powierzchnię gwiazdy. http://pl.wikipedia.org/wiki/Grawastar
Co ciekawe, Czarna Dziura w astronomii rentgenowskiej jawi się jako obiekt obracający się, a jednocześnie jest punktowym źródłem emisji radiowej.
Czarna Dziura jest obiektem idealnie zamkniętym z definicji – energia nie może wydostać się na zewnątrz. Dlatego osobiście uważam, że przy zachowanej energii kinetycznej materii wewnątrz gwiazdy nie może dojść do jej zapaści w osobliwość. Nawet najmasywniejsze olbrzymy przed zapadnięciem się muszą wyemitować swoją energię wewnętrzną.
Czarne Dziury mogą być stacjonarne, obracające się, naładowane elektrycznie i ich kombinacje.
Rozważania na temat Czarnych Dziur ograniczają się do czystej teorii i przypuszczeń. Wiadomo, że takie dziwne obiekty są, ale do ich wnętrza nie można zajrzeć ponieważ żadna informacja zgodnie z definicją Czarnej Dziury nie może wydostać się na zewnątrz. Obecnie największym autorytetem od Czarnych Dziur jest Stephen Hawking. Jego pomysłem jest teoretyczna możliwość parowania CD dzięki tzw. Promieniom Hawkinga. http://pl.wikipedia.org/wiki/Stephen_Hawking
Początkowo twierdził, że wszystko co wpadnie do CD znika bezpowrotnie razem z wszelką informacją w jej centralnym punkcie tzw. osobliwości (singularity). W 2004 roku Hawking zmienił zdanie, że informacja o obiekcie nie musi być utracona. http://en.wikipedia.org/wiki/Black_hole_information_paradox
Także Horowitz i Maldacena ogłosili w 2005 roku swoje propozycje odzyskiwania informacji z Czarnej Dziury.
Czarna Dziura osiąga tzw. gęstość krytyczną, kiedy materia skupiona zostanie w objętości kuli z promieniem R=2GM/c^2 , gdzie G jest stałą grawitacyjną, M masą obiektu, c prędkość światła.
Podobnie nasz Wszechświat ma średnią gęstość krytyczną umożliwiającą istnienie tzw. płaskiej, euklidesowskiej geometrii. Według pomiarów sondy kosmicznej WMAP z 2003 roku i potwierdzonych w roku 2007 gęstość ta wynosi d=3H^2/8 pi G = 1,88 x 10^-26 kg/m^3.
http://pl.wikipedia.org/wiki/G%C4%99sto%C5%9B%C4%87_krytyczna
Jeśli ktoś nie byłby ograniczony do naszych energetycznych informacji (fotonów poruszających się z prędkością światła) i mógłby poruszać się szybciej niż światło, to oglądałby równocześnie przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Obserwujemy co prawda miejsca fali, które mogą poruszać się szybciej niż światło, ale nie jest to przemieszczanie się informacji. Jest to tzw. prędkość fazowa
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pr%C4%99dko%C5%9B%C4%87_fazowa i dotyczy ruchu wewnątrz informacji. Jest to dla człowieka ruch niedostępny i bezużyteczny - informacja nie może być szybciej przekazana niż światło.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pr%C4%99dko%C5%9B%C4%87_%C5%9Bwiat%C5%82a
Kto zadecydował jakie własności ma mieć próżnia ? Kto zadecydował o momencie zakrzywienia przestrzeni i prędkości jej rozwijania ?
Dlaczego człowiek jest taki mały i ograniczony ?
ENTROPIA
Materia z czasem się rozlatuje
Jeśli przyjrzymy się dokładnie całemu stworzeniu to zauważymy pewien plan. Wszystko jest utrzymywane w równowadze i jednocześnie realizowany jest delikatny proces odwrotny do procesu entropii (chaosu). Normalnie każdy budynek pozostawiony bez inteligentnej opieki ulega zużyciu i degradacji. Nie zaobserwowano, aby taki budynek sam się odbudował. Normalne procesy ewolucyjne też są degenerujące. Każda mutacja jest zazwyczaj szkodliwa. Jak precyzyjnie dobrane muszą być warunki, aby doszło do pozytywnej ewolucji wiedzą naukowcy pracujący w laboratorium.
Entropia jest to stan uporządkowania. Jeśli do zamkniętego układu nie dostarczamy z zewnątrz energii i informacji, to jego entropia będzie stale rosnąć, aż do osiągnięcia stanu równowagi, czyli doskonałego bezładu i wymieszania.
Nasz Obserwowalny Wszechświat rozszerza się (nawet z przyspieszeniem), a więc nie może być układem zamkniętym w sensie termodynamiki.
Również rozwój coraz bardziej skomplikowanych , hierarchicznych struktur wymaga dostarczania energii i informacji z zewnątrz.
Gdyby nie było ingerencji z zewnątrz, to energia początkowa Wszechświata rozpłynęłaby się równomiernie bez transformacji w materię. Nie powstałyby atomy, ani tym bardziej zwierzęta i ludzie. Wielki Wybuch produkujący gwiazdy i galaktyki musiał mieć narzucone z zewnątrz warunki początkowej organizacji.
Jest to problem zasadniczy przy rozpatrywaniu przyczyny powstania Wszechświata.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Entropia
Przyjmuje się, że można lokalnie zmniejszyć entropię (zwiększyć uporządkowanie) kosztem zwiększenia entropii w otoczeniu. Na przykład samochód jedzie, bo silnik spala benzynę. Uporządkowany ruch samochodu jest możliwy dzięki wypuszczeniu w powietrze energii chemicznej benzyny i tlenu. Wymieszanie węglowodorów z tlenem ma większą entropię, aniżeli benzyna i tlen osobno.
Uważamy za naturalne procesy, które się powtarzają lub degradują. Jeśli powstaje coś nowego to upatrujemy tam działanie sił zewnętrznych.
Są procesy, które powodują bardzo niewielki, wzrost entropii. Na przykład wahadło może długo poruszać się bez napędu z zewnątrz. Piłka może odbijać się wielokrotnie od podłogi. Są to tzw, procesy odwracalne. Idealnym przykładem byłoby Perpetuum Mobile. Tradycyjnie uważa się, że tarcie jest przeszkodą w uzyskaniu idealnego odwracalnego procesu. Czy ruch elektronów w atomie i oscylacje cząsteczek są idealnymi procesami odwracalnymi ?
Wiemy, że oscylacje tych samych cząstek zgodnie z częstotliwością odpowiadającej im fali de Broglie jest różna w różnych potencjałach pola grawitacyjnego. Dylatacja czasu powoduje proporcjonalną do tego zmianę częstotliwości oscylacji. Czy cząstki wymieniają swą energię z polem grawitacyjnym ? Jest to na razie nie rozwiązany problem, ponieważ wymaga istnienie energii próżni, która byłaby absorbowana i emitowana przez cząstki materii.
Zmiana entropii wiąże się z tzw. strzałką czasu. W przyszłości powinna być większa entropia, a wiec większy chaos. Tylko świadoma ingerencja z zewnątrz może obniżyć poziom chaosu wewnątrz układu.
Zauważono jednak procesy, które zachowują się tak, jak by miały zakodowany kierunek strzałki czasu. W 1947 roku odkryto kaony, cząstki powstające podczas zderzenia protonu z neutronem w ciągu ułamka nanosekundy. Żyją kilka nanosekund i rozpadają się do pionów w ciągu całej nanosekundy, a więc znacznie dłużej niż powstają. W 1970 roku fizyk Yuval Neeman postawił hipotezę, że kaony wyczuwają kosmologiczny kierunek czasu.
Obecnie naukowcy zajmują się badaniem naruszenia symetrii względem odwrócenia czasu przez kaony, aby potwierdzić lub wykluczyć tezę, mówiącą że neutrony, z których zbudowana jest zwykła materia, mają wewnętrzne poczucie kierunku upływu czasu. Potwierdzenie tej hipotezy oznaczałoby, że przeszłość i przyszłość są odciśnięte w strukturze materii na bardzo podstawowym poziomie.
Mózg człowieka jest tak zbudowany, że pamięć rejestruje, przechowuje i przywołuje informacje z przeszłości, a więc porządkuje zdarzenia w życiu człowieka oraz wyznacza przedziały czasowe między nimi, a także kieruje świadomością. Ludzka pamięć nie ma zdolności rejestrowania tego, co dopiero ma się wydarzyć w przyszłości. Proces zapamiętywania polega na tworzeniu porządku, czyli zmniejszaniu entropii mózgu kosztem wzrostu entropii otoczenia. Według Rogera Penrose przeszłość każdego człowieka jest jednoznacznie określona, natomiast jego przyszłość rozgałęzia się na wiele możliwości , które wybrane zostaną dopiero po ich obserwacji. http://pl.wikipedia.org/wiki/Strza%C5%82ka_czasu
Próbą wyjaśnienia zdolności żywych organizmów do zwiększania stopnia organizacji i odwracania zmian entropii jest tzw. negentropia, pojęcie wprowadzone przez Erwina Schroendigera w książce „What is life?”. Negatywna entropia odpowiada za pozostawanie żywych organizmów w stanie dalekim od równowagi z otoczeniem i pozwala uniknąć postępu w kierunku chaosu. W stanie równowagi termodynamicznej z otoczeniem (equilibrium) dochodzi do śmierci żywego organizmu i rozkładu (death and decay). W przyrodzie występują obok siebie procesy zmierzające w kierunku chaosu, jak i procesy przeciwne - spontanicznego wzrostu i samoporządkowania.
W publikacji swej Schrödinger nie podaje czym jest negentropia, wyjaśnia to później ale nie dokładnie co w dalszym ciągu wywołuje dyskusje. Fizycy interpretują negentropię, jako maksymalna energię którą organizm może przekształcić w pracę zwana entalpią swobodną lub funkcją Gibbsa. Entalpia swobodna jest to część energii układu, która może być zamieniona na pracę w warunkach stałego ciśnienia i temperatury. http://pl.wikipedia.org/wiki/Entalpia_swobodna
Każde ciało materialne zbudowane jest z drgających atomów i cząsteczek, które wymieniają elektrony i fotony między sobą. Wolne elektrony niosą najwięcej energii, a kiedy są łapane w atomie to emitują fotony, które odczuwamy jako ciepło. Elektron na najniższym poziomie, najbliżej jądra w atomie nie potrafi już emitować fotonów. Taki elektron potrzebuje zaabsorbować foton z zewnątrz, aby wykonać pracę użyteczną.
W gwiazdach wykorzystywany jest jeszcze potencjał termodynamiczny drgających jąder atomowych, a szczególnie ich składników – protonów i neutronów. Protony po pokonaniu dzięki ciśnieniu grawitacyjnemu odpychania elektrostatycznego dodatnich ładunków łączą się siłami jądrowymi. Wydziela się wtedy olbrzymia energia, która ogrzewa naszą Ziemię.
W danym procesie rozpatruje się praktycznie nie całkowity potencjał termodynamiczny układu, ale jego możliwe zmiany. http://pl.wikipedia.org/wiki/Potencja%C5%82y_termodynamiczne
Te możliwości związane są z ruchem i drganiami w przestrzeni.
Jakkolwiek by na to nie spojrzeć, przeciwdziałanie degeneracji (entropii) wymaga użycia siły (energii) z zewnątrz. Jedni uważają tę zewnętrzną ingerencję za przypadek, a inni za działanie celowe, ale faktem jest , że sam system zamknięty nie jest zdolny przeciwdziałać degeneracji.
Dlaczego wszystkie maszyny się zużywają, a życie cudownie się rozwija ?
FIZYKA KWANTOWA
Superpozycja i nie-lokalność
Badając zachowanie cząstek w strukturze atomów zauważono, że nie można ich opisać przy pomocy procesów znanych z mechaniki klasycznej. Przede wszystkim procesy są dyskretne (nieciągłe) i odbywają się skokowo. Nazwano to mechaniką kwantową od procesów pojawiających się kwantami, skokowo a nie ciągle jak w mechanice klasycznej. http://pl.wikipedia.org/wiki/Mechanika_kwantowa
Podczas obserwacji cząstek kwantowych okazuje się, że pomiary można dokonywać tylko z określoną dokładnością, która nawet w teorii nie przewiduje błędu równego zero. Cząstka rozpływa się w przestrzeni i nigdy nie wiadomo gdzie dokładnie się pojawi. Opisuje to teoria nieoznaczoności sformułowana przez Heisenberga w 1927 roku.
Ograniczenie nie wynika tutaj z braku dokładnych narzędzi, czy błędów pomiaru. Tutaj sama przestrzeń ukrywa się przed dokładnym zbadaniem. Nie można równocześnie określić położenia i pędu cząstki (dx*dp >h). Również długość fali de Broglie i energia kinetyczna cząstki jest wzajemnie określona (dt*dE>h).
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_nieoznaczono%C5%9Bci
Elektron nie krąży wokół jądra w atomie , ale znajduje się w określonej odległości od jądra w różnych miejscach z pewnym prawdopodobieństwem. http://tiger.chem.uw.edu.pl/staff/edytam/kwant-A/ktm/node2.html
W mechanice kwantowej zasadnicze znaczenie ma zasada superpozycji. Pole (siła) pochodzące od kilku źródeł jest wektorową sumą pól (sił), jakie wytwarza każde z tych źródeł. Te indywidualne pola nie znikają, ale nie jesteśmy naszymi przyrządami wykryć je w tym zesumowanym polu. Na poziomie kwantowym te indywidualne pola mogą ponownie wyodrębnić się i tworzyć sumę z innymi polami. Tak zachowują sie pole elektromagnetyczne i pole grawitacyjne , a w konsekwencji siły pochodzące od nich, m.in. siła Coulomba i siła Newtona. Jeśli w w naszym świecie makro wystarcza nam siła wypadkowa wynikająca z sumy wektorowej, to w świecie kwantów każdy składnik jest trwałą, składową informacją, która nie zanika i może ujawniać się gdziekolwiek w swej oryginalnej formie. Na przykład foton jest pionowo i poziomo spolaryzowany, ale dopiero podczas pomiaru, kiedy przepuszczamy go przez filtr polaryzatora, możemy rozdzielić te własności.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_superpozycji
Aby ujednolicić Ogólną Teorię Względności i Mechanikę Kwantową potrzebna jest pilnie Kwantowa Teoria Grawitacji http://pl.wikipedia.org/wiki/Kwantowa_grawitacja
Zauważono, że cząstki elementarne podlegają zjawiskom dyfrakcji i interferencji, jak każda fala. Luis de Broglie zaproponował, że każda cząstka może zachowywać się jak jako fala i jako cząstka. Długość fali odpowiadająca tej cząstce równa jest ilorazowi stałej Plancka przez pęd cząstki. Idea ta stała się podstawą tzw. dualizmu korpuskularno-falowego. http://pl.wikipedia.org/wiki/Fale_materii
W 1999 roku grupa fizyków z Antonem Zeilingerem obserwowała interferencję fulerenów, cząstek zbudowanych z 60 atomów węgla. Prawdopodobnie w pewnych warunkach takiej synchronicznej oscylacji mogą ulegać drobnoustroje, a może i wyżej zorganizowane organizmy.
http://www.univie.ac.at/qfp/research/matterwave/c60/index.html
W mechanice kwantowej równania z jedną niewiadomą nie mają sensu, gdyż nie można określić konkretnej przyczyny. Fizycy posługują się funkcjami falowymi i macierzami gęstości.
Mechanika kwantowa jest sprawdzona doświadczalnie i dosyć dobrze tłumaczy oddziaływania między cząsteczkami i wewnątrz atomów, gdzie mechanika klasyczna wcale nie ma zastosowania. Istnieje jeszcze dużo niewyjaśnionych problemów i dlatego powstało kilkanaście interpretacji Mechaniki Kwantowej.
http://en.wikipedia.org/wiki/Interpretation_of_quantum_mechanics#Comparison .
Dyskusje z Bohrem i Heisenbergiem w Kopenhadze doprowadziły do powstania tzw. kopenhaskiej interpretacji, która jest obecnie najpopularniejsza. Przyjęto tam, że skoro nie możemy ustalić jednoznacznej przyczyny, to nie będziemy rozważać jej istoty i przyjmijmy do obliczeń tylko jej statystyczne prawdopodobieństwo. To samoograniczenie stało się ideową podstawą dla probabilistycznego, przypadkowego świata, gdzie wszystkim rządzi przypadek i nie ma planu, a tym bardziej Inteligentnego Projektu. Ta idea była szczególnie popierana przez ateistów.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kopenhaska_interpretacja_mechaniki_kwantowej
Równanie Schrodingera ( kwadrat funkcji falowej) opisywało gęstość rozkładu tej fali materii. W atomie wodoru na przykład fale materii były gęste w miejscach gdzie znajdowały się orbity opisane teorią Bohra. Rozwiązując równanie można było obliczyć przybliżone promienie tych orbit.
W 1926 roku Max Born stwierdził, że opisany przez Schrodingera kwadrat funkcji falowej opisuje po prostu prawdopodobieństwo znalezienia się elektronu w danym miejscu. Funkcja jest zależna od czasu i położenia i jeśli osiąga dużą wartość w danym miejscu, również duże jest prawdopodobieństwo znalezienia się elektronu w tym miejscu. Tam, gdzie jej wartość wynosi 0 elektron nie może się znaleźć. W tradycyjnej interpretacji kopenhaskiej funkcja falowa nie ma fizycznego sensu i jest tylko matematycznym narzędziem.
http://library.thinkquest.org/19662/low/pol/indeterminate.html
Pierwszą obiekcją była nieprzewidywalność na poziomie kwantowym. Już Albert Einstein nie chciał pogodzić się z brakiem uwarunkowania przyczynowego.
W 1926 roku Albert Einstein pisał do Maxa Borna -”Jestem przekonany, że Bóg nie posługuje się losowaniem”. Na to Born odpowiedział „Nie mów Bogu co On ma robić”. http://en.wikipedia.org/wiki/Max_Born
Na początku XX wieku nie było laserów ani synchrotronów i cała mechanika kwantowa powstawała na bazie teoretycznych rozważań. Mechanika kwantowa zakłada, że przed pomiarem wielkości kwantowej, mierzona zmienna nie ma ustalonej wartości i te wszystkie możliwe wartości istnieją razem w superpozycji. Dopiero pomiar ją ustala, a wcześniej można mówić tylko o rozkładach prawdopodobieństwa. Z równania Schrodingera wynikają jednak pewne tzw. stany splątane par cząstek (a właściwie ich spinów), tzw. singlety, które mają taką właściwość, że gdy dokonujemy pomiaru wartości jakiejkolwiek składowej spinu każdej z cząstek, ale dla obu cząstek względem tego samego kierunku przestrzennego, otrzymujemy zawsze przeciwne wyniki (pełna anty-korelacja). Jeśli takie cząstki oddalimy od siebie, a potem zmierzymy pewną składową spinu jednej z nich, to pomiar da nam nie tylko jej wartość, ale jednocześnie wartość identycznej składowej spinu tej drugiej (gdyby ktoś chciał dokonać pomiaru w tym samym kierunku). Ponieważ dla singletu przed pomiarem składowe spinów każdej z cząstek są całkowicie nieokreślone, mamy zatem pozornie jakby pewnego rodzaju oddziaływanie rozchodzące się natychmiastowo na dowolną odległość (które określa spin odległej cząstki, na której nie wykonano żadnego pomiaru). Tymczasem szczególna teoria względności zabrania przekazywania informacji i oddziaływań z prędkością większą od prędkości światła. Używając analogicznego doświadczenia myślowego EPR wywnioskowali, że zmienne kwantowe muszą mieć ustaloną wartość przed pomiarem, co z kolei miało prowadzić do wniosku, że mechanika kwantowa jest teorią niepełną (niezupełną) bo nie określa tych ustalonych wartości, a jedynie ich prawdopodobieństwa.
Opis paradoksu EPR podany wyżej opiera się na pomyśle Davida Bohma (1951) i jest jego najprostsza formą.
W 1964 roku, rozumowanie EPR zostało obalone przez Johna Bella. Wykazał on, że nie można traktować kwantowo splątanych cząstek jako dwie osobne cząstki, ale jest to nie występująca w makro świecie nie-lokalność. Zatem ich koncepcje nie mogą być podstawą do dyskusji na temat możliwości uzupełnienia mechaniki kwantowej, bo są z nią sprzeczne. Paradoks EPR zatem nigdy nie istniał. Mimo tego prace EPR odegrały bardzo istotna rolę w dyskusjach nad interpretacją mechaniki kwantowej.
Lokalność oznacza, ze rezultaty pomiaru „tu” i „teraz” nie zależą od zdarzeń odbywających się w odległej przestrzeni i nie działają na odległość.
Realizm w fizyce oznacza, że rezultaty pomiaru pokazują właściwości cząstki, które istnieją rzeczywiście, niezależnie od samego pomiaru (np. polaryzacja, prędkość, pęd).
http://pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_EPR
Próbę wprowadzenia przyczynowości podjął po wojnie David Bohm. Wprowadził pojęcie tzw. ukrytych zmiennych, które w niejawny sposób determinują zachowanie cząstek.
http://pl.wikipedia.org/wiki/David_Bohm
W nawiązaniu do twierdzenia Bella z 1964 roku, żadna teoria wychodząca z ogólnej teorii względności (grawitacji) nie może opisać zjawisk na poziomie kwantowym. Tzw. nierówność Bella wyklucza równoczesne istnienie lokalności cząstki i jej realnych własności. W związku z tym ukryte zmienne w interpretacji Bohma nie działają lokalnie, ale muszą mieć nie-lokalny charakter.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Twierdzenie_Bella
Dlatego Bohm i de Broglie dostosowali swą pierwotną interpretację do twierdzenia Bella i zaproponowali teorię ukrytych zmiennych nie-lokalnych. Cząstka jest tu zależna od nie-lokalnego oddziaływania wszystkich cząstek we Wszechświecie. Nie narusza to twierdzenia Bella i podkreśla nie-lokalność oddziaływania. Problemem jest tu nieskończenie wielka ilość zmiennych.
Obecnie doświadczalnie stwierdzono nie-lokalność cząstek na kwantowym poziomie. Kwantowe splątanie wykorzystuje się obecnie do profesjonalnego przesyłania zakodowanych informacji.
http://www.quantenkryptographie.at/ .
Pomaga to uniknąć zaburzeń jakie informacja może spotkać na swej drodze. Jest to naturalne zabezpieczenie przed włamaniem się do systemu informacyjnego. Kwantowy stan splątany nie ma odpowiednika w fizyce klasycznej i nie da się go wyjaśnić intuicyjnie, jak próbował to Einstein. http://pl.wikipedia.org/wiki/Stan_spl%C4%85tany
Obecnie wiemy, że cząstki splątane kwantowo tworzą jedną całość. Roger Penrose zaproponował ideę superpozycji uogólniając ją tak, że każda cząstka może w czasie odwrotnie proporcjonalnym do jej masy znajdować się w dwóch miejscach równocześnie.
http://en.wikipedia.org/wiki/Penrose_Interpretation
Przeprowadzono mnóstwo testów http://en.wikipedia.org/wiki/Bell_test_experiments , które potwierdzają nie-lokalność obiektów kwantowych.
http://www.oic.lublin.pl/cudzechwalicie/3-2.html
Z ludzkiej perspektywy cząstki poruszają się chaotycznie i nieprzewidywanie, pojawiają się i znikają w kilku miejscach równocześnie, a kiedy chcemy je dotknąć zmieniają się w ulotną falę pozbawioną materialnych własności. Nasuwa się pytanie, jak z tego chaosu może wyłonić się struktura atomu, kryształu, przedmiotu. Co przenosi informacje o stałych fizycznych i przelicza je w zależności od zmiany w nieinercjalnych układach odniesienia. Dlaczego czas biegnie wolniej w silniejszym polu grawitacyjnym ?
Jeśli nie ma ukrytych zmiennych jak przypadek zmusza tłum niesubordynowanych elektronów do wytworzenia ostrego obrazu na ekranie telewizora ?
Możemy wyobrazić sobie przykład : Ktoś z ciemności strzela do oświetlonej tarczy. Jeśli nie wiemy czym kieruje się ukryty strzelec przy wyborze celu, to po śladach na tarczy możemy wnioskować, że strzały nie miały jednoznacznego celu i uderzały w tarczę w przypadkowych miejscach. Brak informacji u obserwatora nie eliminuje informacji u sprawcy.
Wiemy, że pogodę jest bardzo trudno przewidzieć. Niedawno zauważono, że duży wpływ na anomalie pogodowe na całym świecie ma ciepły Prąd Peruwiański wód Oceanu Spokojnego. Jego natężenie objawia się w Polsce silnymi opadami deszczów w lecie. Gdyby nie znano rozkładu temperatury pod powierzchnią oceanu, to jej rozkład w atmosferze wydawałby się całkowicie przypadkowy.
W przypadku wielu zmiennych może w pewnych warunkach dochodzić do tzw. efektu motyla. Małe zmiany warunków początkowych mogą spowodować wielkie zaburzenia.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_motyla
Jest to widoczne podczas prognozowania pogody, kiedy minimalny ruch powietrza może niespodziewanie rozładować układ ciśnień nagromadzonych w atmosferze.
http://pl.wikipedia.org/wiki/El_Ni%C3%B1o
Pozorny chaos na indywidualnym kwantowym poziomie umożliwia też istnienie wolnej woli, przy jednoczesnym realizowaniu założonego planu. Jest to od dawna dyskutowany problem predestynacji i wolnej woli, które pozornie się wykluczają. Mechanika kwantowa umożliwia jednak indywidualnej jednostce przyjmowanie dowolnych „stanów kwantowych”, ale założony plan i tak będzie realizowany wg zasady superpozycji przez inna jednostkę.
Jest wiec predestynacja celu, a nie predestynacja jednostki.
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4934
Eksperymenty ze stanami splątanymi stanowią też podstawę rozwoju innej interpretacji, a mianowicie Wielu Światów Everetta z 1957 roku a później spopularyzowanej przez de Witta.
http://en.wikipedia.org/wiki/Many-worlds_interpretation
Twórcy tej idei wnioskują, że skoro na poziomie kwantowych wszystko ma swojego splątanego odpowiednika, to cała nasza rzeczywistość może być gdzieś skopiowana. Hans Moravec zaproponował nawet w 1987 roku ideę nieśmiertelności, bazującą na tzw. eksperymencie myślowym o kocie Schroendigera. Jest to metafizyczna spekulacja, że jeśli w jednym świecie ktoś umiera to w innym pozostaje jeszcze jego żywa kopia.
Obecnie trudno zweryfikować taką teorię, ponieważ nie ma przejścia miedzy tymi możliwymi światami. Don Page w 1999 roku rozważał konsekwencje dwóch zasadniczych interpretacji mechaniki kwantowej, tzn. jedynej historii i wielu światów historii. W interpretacji kopenhaskiej dochodzi do kolapsu funkcji falowej i w rzeczywistości pozostaje tylko jedna wersja, ta obserwowana. W interpretacji wielu światów nie dochodzi do kolapsu funkcji falowej a obserwator widzi tylko jedną wybrana jej wersję. http://arxiv.org/PS_cache/quant-ph/pdf/9904/9904004v2.pdf
Podstawą mechaniki kwantowej jest brak jednoznacznej przyczyny powstałych zdarzeń. Dawniej, jeśli działo się coś niespodziewanego, bez znanej przyczyny, to nazywano to cudem. Obecnie ludzie starają się zastąpić słowo „cud” słowem „przypadek”.
Czy taki cud może powstać bez planu ?
HOLOGRAFICZNY WSZECHŚWIAT ?
Przestrzeń, czas i materia powstały z informacji ?
KWANTOWA PRÓŻNIA
W ogólnej teorii względności opisującej grawitację, przestrzeń nosi materię, a materia zakrzywia przestrzeń.
Cóż zatem jest przestrzeń, która nosi materię? W geometrii występuje jako twór abstrakcyjny bez jakiejkolwiek substancji. W fizyce natomiast jest to coś z własnościami fizycznymi i oddziałuje z materią. Wydaje się to nielogiczne i niezrozumiałe. Taka jest niestety obecna fizyka. Opisuje zjawiska, które tworzą rzeczywistość, ale człowiek ich nie jest w stanie zrozumieć.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pr%C3%B3%C5%BCnia
Podczas badań zjawisk na bardzo krótkich odległościach, rzędu średnicy atomów, zauważono niezrozumiałe fluktuacje przemieszczające się w przestrzeni. W 1948 roku Hendrik Casimir i Dirk Polder pracujący w laboratorium Philipsa w Holandii zaproponowali , że fizyczna przestrzeń nie jest pusta, ale jako próżnia wypełniona jest wirtualnymi cząstkami-antycząstkami, które tworzą fale i między materią nawzajem się znoszą w kwantowej superpozycji, powodując ciśnienie zewnętrznej, niezrównoważonej przestrzeni. Na tej zasadzie działają tez siły van der Waalsa. Efekt podobny jest do znoszenia się fal miedzy statkami na morzu, co może prowadzić do zepchnięcia statków na siebie przy małych odległościach. http://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Casimira
Ruch elektronu wokół jadra też wykazuje pewną rozbieżność względem czystego modelu Bohra. Efekt ten zauważony przez Lamba tłumaczony jest przez istnienie wirtualnych cząstek-antycząstek w otoczeniu elektronu.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Przesuni%C4%99cie_Lamba
Oprócz efektu Casimira i efektu Lamba na istnienie fizycznej próżni wskazuje jeszcze możliwość jej polaryzacji wokół ładunku elektrycznego oraz tzw. spontaniczna emisja gamma wynikająca z anihilacji cząstka-antycząstka.
Efekty badane są już ponad 50 lat i stwierdzono jedynie tyle, że nie istnieje idealna próżnia. A więc w naszym obserwowalnym świecie przestrzeń w każdym swoim punkcie posiada pewną minimalną energię próżni. Wiele równań z termodynamiki i grawitacji połączonych jest relacją długości Plancka i fali Comptona. Prędkość światła także mierzymy w próżni, która nie jest nigdy pusta. Czy próżnię jako wirtualną plazmę wirtualnych par cząstka-antycząstka, można utożsamiać z polem grawitacyjnym ?
http://www.hlawiczes1.webpark.pl/gravastar.html
Istnieje obecnie zasadniczy spór o charakter samej przestrzeni. Samą przestrzeń możemy badać tylko pośrednio. Człowiek swoimi zmysłami odbiera tylko energetyczne zaburzenia w przestrzeni (grawitację, fotony, elektrony). Jak te zaburzenia powstają i w jakiej substancji się to dzieje, jest poza zasięgiem naszych zmysłów. Możemy jedynie stwierdzić jakie prawa tym rządzą i jak możemy do tych praw się najkorzystniej dostosować.
Dzięki poznaniu tych praw możemy dowolnie ustawiać atomy względem siebie, ale nie możemy zmienić ładunku elementarnego elektronu, stałej grawitacyjnej czy prędkości światła. http://pl.wikipedia.org/wiki/Sta%C5%82e_fizyczne
Bill Unruh i Paul Davies zauważyli, że obserwator poruszający się z przyspieszeniem liniowym lub dośrodkowym widzi elektromagnetyczną próżnię kwantową jako przestrzeń wypełnioną promieniowaniem cieplnym w równowadze termodynamicznej.
Jest to efekt teoretyczny niemożliwy do zaobserwowania dla obserwatorów makroskopowych ze względu na konieczność uzyskania gigantycznych przyspieszeń. Matematycznie równoważny promieniowaniu Hawkinga w pobliżu czarnych dziur.
Temperatura próżni obserwowana przez przyspieszającego obserwatora
T= ha / 2p c k
gdzie h=zredukowana stała Plancka, a= przyspieszenie, c= prędkość światła, k= stała Boltzmanna.
Z pewnym przybliżeniem efekt Comptona można traktować jako chwilowy efekt Unruh w momencie kiedy elektron zmienia kierunek (przyspiesza lub zwalnia) i emituje lub absorbuje foton.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zjawisko_Comptona
http://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Unruha
W każdym punkcie przestrzeni pojawiają się i znikają wirtualne cząstki-antycząstki tworząc tzw. energię próżni lub energię punktu zerowego.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Energia_punktu_zerowego
W nawiązaniu do efektu Comptona i jego uogólnienia w efekcie Davies-Unruh, twórcy pojęcia energii punktu zerowego Haisch, Puthoff i Rueda zaproponowali w 1995 roku, że elektron wokół jądra nie spadnie na niego ponieważ wymienia kwanty energii właśnie z tą energetyczną próżnią. Dotychczas fizycy przyjmowali na wiarę, że tajemniczy kwantowy proces utrzymuje elektron w atomie.
http://www.calphysics.org/articles/gravity_arxiv.pdf
ZASADA HOLOGRAFICZNA
Fizycy rozważają , czy te wirtualne cząstki-antycząstki można opisać jako interferencję między nie-lokalnymi informacjami pochodzącymi od oscylacji cząstek realnych według odpowiadającej im długości fali Comptona.
Na podstawie twierdzenia Bella i rozpoczętych przez Allana Aspecta doświadczeń z laserami wiemy, że informacja kwantowa nie może być przypisana do określonego punktu. Ostatnio Greenberg, Horne i Zeilinger przeprowadzili eksperyment na trzech splątanych fotonach, które całkowicie wykluczają lokalne oddziaływanie.
http://en.wikipedia.org/wiki/Bell_test_experiments
W związku z powyższym taka informacja może interferować z innymi informacjami wszędzie z pewnym prawdopodobieństwem.
Ilustracją może być tutaj zwykła interferencja fali świetlnej.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Interferencja
Posługujemy się interferometrami do pomiarów odległości.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Interferometria
W interferometrii wykorzystujemy światło jako falę elektromagnetyczną, ale na tej zasadzie interferuje każda fala, również nielokalna fala Comptona każdej cząstki. Długość fali Comptona jest długością fali światła odpowiadająca energii w jaką może zmienić się cała masa cząstki.
Długość fali Comptona =λ = h/mc
http://en.wikipedia.org/wiki/Compton_wavelength
Każdej oscylacji cząstki przypisane jest nie-lokalne zdarzenie kwantowe obserwowane jako interferencja informacji kwantowych. To zdarzenie powoduje zwłokę czasową i zakrzywienie przestrzeni równą stosunkowi czasu Plancka do czasu odpowiadającemu fali Comptona tej cząstki. Dodatkowo jest to równe stosunkowi oddziaływania grawitacyjnego do elektromagnetycznego.
Tp / T(x) * Tp / T(y) = a Fg / Fe
lub
(lp / l x ) * (lp / l y ) = a Fg / Fe
gdzie:
Tp=czas Plancka http://en.wikipedia.org/wiki/Planck_length
lp * lp = hG/c3 = kwadrat długości Plancka
Tp*Tp = hG/c5 = kwadrat czasu Plancka
T(x), T(y)=czas fali Comptona =λ/c = h/mc2
a=alfa= ke2 /hc =stała struktury subtelnej http://pl.wikipedia.org/wiki/Sta%C5%82a_struktury_subtelnej
Fg=siła oddziaływania grawitacji Newtona
Fe = siła oddziaływania elektrostatyczna Coulomba
Powyższe równanie to zwykła tautologia. Otrzymujemy taką równoważność po podstawieniu wielkości kwantowych do relacji oddziaływania grawitacyjnego i elektrostatycznego.
Stad widać, że pole grawitacyjne może mieć geometryczną interpretację. Intuicyjnie taką próżnię można porównywać do swego rodzaju wirtualnej plazmy zbudowanej z wirtualnych par cząstka-antycząstka. Dyskutowano to na BAUT forum 18.May.2007
Jeśli cząstka porusza się w takim polu to absorbuje i emituje te fale Comptona jako wirtualne cząstki-antycząstki. Jeśli absorbuje jedną falę Comptona więcej niż emituje to uzyskuje energię, która dla izotermicznego równania gazu idealnego Clapeyrona zwiększa ciśnienie lub objętość.
pV=nRT=nNkT
gdzie: p=ciśnienie gazu, V=objętość, n=ilosć moli, N=ilość cząstek w 1 molu gazu, R=stała gazowa, k=stała Boltzmanna, T=temperatura.
Przyrost tej energii jest dla jednej cząstki i jednej fali Comptona równy kT=pV/nN= λ F/2p .
Cząstka o masie m absorbuje energię z próżni przez pewien skończony czas. Wtedy na masę cząstki o tej masie m działa siła F=ma na drodze odpowiadającej długości czasu trwania absorpcji tej energii próżni. Jeśli energia pochodzi od wirtualnej pary cząstka-antycząstka, to droga na jakiej działa ta wirtualna para dla cząstki o masie m i odpowiadającej je fali Comptona λ będzie równa 2p λ
Jeśli F=ma, a wiec masa razy przyspieszenie cząstki po podstawieniu długości fali Comptona ( λ = h/mc) otrzymujemy:
kT=pV/nN=ha/ 2p c.
Uzyskujemy znany wzór Unruh-Daviesa na temperaturę przyspieszającego obiektu w kwantowym vacuum. Widzimy, że fluktuacje przestrzeni i cząstki są przy pomocy fali Comptona ujęte prawami termodynamiki. Przestrzeń jako vacuum zbudowane z nielokalnych informacji o fali Comptona jako wirtualne cząstki-antycząstki jest zwykłym obiektem termodynamicznym jak każdy gaz. W przypadku fizycznej przestrzeni może to być coś w rodzaju wirtualnej plazmy zbudowanej z pojawiających się i znikających wirtualnych cząstek-antycząstek w superpozycji.
http://en.wikipedia.org/wiki/Unruh_effect
Takie podejście sugeruje, że wirtualne cząstki-antycząstki są rezultatem interferencji miedzy informacjami kwantowymi podobnie jak w holografii. Te wirtualne pary są nie-lokalne, a wiec pojawiają się według niezliczonej ilości ukrytych zmiennych, a średnio odwrotnie proporcjonalnie do kwadratu odległości od realnej cząstki. Odległość nie jest tutaj absolutna, ale jest tworzona przez liczbę wirtualnych cząstek-antycząstek. W końcu wszystko jest razem powiązane i tworzy jedną całość, która można obserwować z niezliczonej ilości punktów widzenia. Z każdego punktu obraz jest inny i niepowtarzalny.
Rejestracja obrazu holograficznego (uzyskanie hologramu) polega na zapisie interferencji fali rozproszonej przez przedmiot z falą niezaburzoną (tzw. wiązką odniesienia). Powstające prążki interferencyjne muszą być stabilne przez cały czas naświetlania.
Aby osiągnąć obraz trójwymiarowy (3D), trzeba kliszę oświetlić spójnym światłem laserowym. Światło to interferując na hologramie, który stanowi w tym przypadku siatkę dyfrakcyjną, odtworzy w polu za siatką konfigurację przestrzenną światła odbitego od obiektu. Widać wtedy i hologram, i obraz przestrzenny.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Holografia
Zapis równania jak powyżej sugeruje dylatację czasu spowodowaną każdą interferencją miedzy informacjami, tutaj sprecyzowanymi do obrazu długości fali Comptona.
Można pokusić się o kalkulację, jaka ilość interferencji w danym układzie spowoduje zatrzymanie czasu. Przypuśćmy, ze mamy układ o masie „M” z ilością „n” cząstek o średniej masie „m” każda. Zgodnie z nieoznaczonością pomiaru minimalna obserwowana długość musi być przynajmniej równa połowie długości fali Comptona = h/2mc. Jedna cząstka na jedną oscylację powoduje dylatację czasu = lp / (h/2mc)
Ile cząstek n=M/m jest potrzebnych aby zatrzymać czas, czyli ilość długości Plancka potrzebnych do pokrycia całego promienia układu R, jeśli układ jest kulą.
(M/m) [(lp / (h/2mc)]= (R/lp)
Po prostych redukcjach otrzymujemy wzór na promień stacjonarnej Czarnej Dziury 2MG / c2 = R
Czarna Dziura posiada ciekawe właściwości. Kiedy powstaje taki układ od zera to między danymi cząstkami powstaje odległość na która składa się suma fundamentalnych długości fal Comptona. Każda taka cząstka to stworzenia Czarnej Dziury o promieniu R absorbuje i emituje w układ ilość równą [2p R / (h/mc)] informacji. Ile bitów informacji mieści się w układzie jeśli dla Czarnej Dziury M=c2 R /2G
(M/m) [2p R / (h/mc)] = p R2 / (hG/c3 ) = A /4 lp2
Okazuje się, że posługując się długością fali Comptona można w prosty sposób podać wzór na tzw. zasadę holograficzną. Profesorowie Stephen Hawking i Jacob Beckenstein doszli do tego używając wzorów na entropię i efekt Unruh.
http://www.fuw.edu.pl/~eczuchry/delta/k02_7_03.pdf
http://en.wikipedia.org/wiki/Black_hole_thermodynamics
Zasada holograficzna pomogła rozwiązać tzw. paradoks informatyczny dla Czarnej Dziury. Kiedyś uważano, że informacja wpadając do niej znika bezpowrotnie w jej centralnym punkcie osobliwości. Według zasady holograficznej informacje oryginalnie mieszczą się na jej Horyzoncie Zdarzeń skąd ewentualnie mogą się wydostać z tzw. promieniowaniem Hawkinga. Informacja jest zachowana.
Pomimo że teoria promieniowania Hawkinga jest obiegowo uznawana za prawidłową, nie została eksperymentalnie udowodniona. Gdyby to się powiodło, byłby to precedens na drodze unifikacji ogólnej teorii względności z mechaniką kwantową.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Promieniowanie_Hawkinga
Podstawową trudnością w mechanice kwantowej jest wpływ niezliczonej ilości zmiennych z otoczenia i ciągłe uciekanie badanej superpozycji w to otoczenie. Jest to tzw. dekoherencja kwantowa. Nowoczesne podejście w badaniu dekoherencji kwantowej zakłada, że fundamentalnej informacji kwantowej nie można stworzyć ani zniszczyć. Zgodnie z teorią „no-cloning” Wojciecha Żurka nie można idealnie skopiować dowolnego zestawu informacji. Będzie to zawsze obarczone dodatkowym wpływem pochodzącym od otoczenia i samej obserwacji.
http://en.wikipedia.org/wiki/No-cloning_theorem
To podejście jest bardziej zbliżone do interpretacji Bohma aniżeli kopenhaskiej, gdzie informacja po kolapsie zanika i tworzona jest od początku nowa zgodnie z jakimś rozkładem prawdopodobieństwa.
Dekoherencja zakłada, że informacja wycieka do otoczenia i tylko pozoruje jej zanik. Informacja o naszym otoczeniu polega na ciągłej interferencji między informacjami dochodzącymi do naszych zmysłów, a naszą świadomością. Wszystko co obserwujemy jest wynikiem relacji (interferencji) między informacjami podobnie jak w hologramie.
David Bohm rozszerzył to pojmowanie na całą naszą rzeczywistość. Czy w takim razie nasz Wszechświat to jeden wielki Hologram ?
http://www.stealthskater.com/Documents/Holography_03.pdf
Jak już wspomniano w latach 70-tych Stephen Hawking zauważył, że entropia i ilość informacji w Czarnej Dziurze nie rośnie z jej objętością, ale z powierzchnią jej Horyzontu Zdarzeń. Jacob Beckenstein ustalił ostatecznie wzór na entropię Czarnej Dziury
S=A/4 Lp2
gdzie A= pole powierzchni Czarnej Dziury, Lp= długość Plancka
Na bazie tego problemu powstała tzw, zasada holograficzna.
http://universe-review.ca/R15-22-holographic.htm
Jeśli cała nasza rzeczywistość (materia i przestrzeń) to wytwór oddziaływających miedzy sobą informacji, które nie potrzebują objętości, to przestrzeń jest tylko naszą ludzką iluzją.
http://lanl.arxiv.org/abs/gr-qc/9310026
http://www.crystalinks.com/holographic.html
http://www.scribd.com/doc/15765052/Our-World-May-Be-a-Giant-Hologram
Zasada holograficzna nawiązuje do interpretacji mechaniki kwantowej Davida Bohma. Taka idea jednak początkowo wydawała się zbyt fantastyczna. Interpretacja kopenhaska wystarczała do obliczania struktury atomu. Teoria Strun poprawnie opisywała budowę fermionów wykorzystując oscylacje funkcji beta Eulera jako struny poruszające się w pustej przestrzeni.
Interpretacja Bohma potrzebuje niezliczoną ilość nie-lokalnych ukrytych zmiennych, według których interferują informacje kwantowe, co jest niewygodne do kalkulacji. Kiedy w 1970 roku odkryto zasadę holograficzną dla Czarnej Dziury oraz w latach 80-tych doświadczenia z laserami potwierdziły nie-lokalność informacji kwantowych, zaczęto bardziej interesować się tą interpretacją.
Profesor John Cramer z universytetu w Seatle w 1986 roku zaproponował inną deterministyczną Transakcjonalną Interpretację, gdzie informacje podczas interferencji z umownej przeszłości i przyszłości tworzą stojącą ponadczasowa falę. Podobnie jak interpretacja Bohma unika paradoksów jakie tworzą się w Kopenhaskiej interpretacji.
http://en.wikipedia.org/wiki/Transactional_interpretation
Głównym adwokatem zasady holograficznej jest Gerard 't Hooft laureat Nagrody Nobla z 1999 roku za wyjaśnienie kwantowej struktury oddziaływań elektrosłabych. (artykuł z 1993 n/t redukcji wymiarów).
http://lanl.arxiv.org/abs/gr-qc/9310026
http://pl.wikipedia.org/wiki/Gerardus_'t_Hooft
Dołączył do niego Jacob Beckenstein znany z prac n/t termodynamiki Czarnych dziur. (artykuł z 2003 n/t informacji w Holograficznym Wszechświecie)
http://community.livejournal.com/ref_sciam/1190.html
Od 1995 roku wzrosło zainteresowanie holograficzną zasada, kiedy Leonard Suskind stwierdził możliwość jej opisania w Teorii Strun. Równocześnie Juan Maldacena stwierdził równoważność teorii strun w pięciowymiarowej przestrzeni anti de Sitter z czterowymiarową teorią pola.
http://en.wikipedia.org/wiki/AdS/CFT_correspondence
Grawitacja nie jest już postrzegana jako fundamentalna siła, ale wraca się do pomysłu Andreja Sacharowa , gdzie grawitacja jest efektem wtórnym oddziaływania bardziej fundamentalnych czynników.
Maldacena postrzega w 2005 roku grawitację jako iluzję.
http://homepage.mac.com/photomorphose/documents/qpdf.pdf
W 2008 roku Hogan Craig zaproponował długość fali Comptona jako podstawowy wymiar struktury przestrzeni tłumacząc szumy w instalacji nasłuchującej fale grawitacyjne pod Hanowerem.
http://arxiv.org/abs/0712.3419
A może nasz Wszechświat jest rzeczywiście jednym gigantycznym hologramem jak pisze Marcus Chown w 2009.
http://www.newscientist.com/article/mg20126911.300
Gwałtowny wzrost zainteresowania holograficzną zasadą rozpoczął się w styczniu 2010 roku, kiedy Erik Verlinde stwierdził, że prawa grawitacji Newtona można wyprowadzić z termodynamiki i zasady holograficznej.
Zgodnie z zasadą wzrostu entropii, wszelka informacja w dowolnym układzie dąży do jego horyzontu zdarzeń, gdzie entropia jest największa. Teoretycznie udowodnione jest to dla Czarnej Dziury i rozwiązuje definitywnie teoretyczny paradoks znikania informacji w Czarnej Dziurze.. Ponad horyzontem zdarzeń objawia się to ruchem w stronę masywnego obiektu, a pod horyzontem zdarzeń ekspansją przestrzeni.
http://arxiv.org/abs/1001.0785
http://opisy.wordpress.com/2010/07/18/grawitacja-nie-istnieje-erik-verlinde/
Artykuł Erika Verlinde spowodował burzę mózgów w świecie fizyków. Zasada holograficzna sugerowała już wcześniej, że podstawą naszego realnego świata jest informacja, a energia, materia, czas i przestrzeń są tylko pochodnymi od relacji między informacjami.
Erik Verlinde jest profesorem fizyki na uniwersytecie w Utrechcie, dlatego jego głos nie można było zignorować. Już w 2009 roku Padmanabhan z uniwersytetu Pune w Indiach sugerował, że grawitacja nie jest fundamentalną siłą, ale ważniejszy jest autorytet znanego profesora fizyki.
http://www.imsc.res.in/~iagrg/IagrgSite/Activities/IagrgMeetings/25th_Iagrg/VRtalk.pdf
Kalkulacja Verlinde'a jest prosta:
Entropiczna siła = T dS/dx , gdzie: dS= 2p k (mc/h)dx
Temperatura Unruh vacuum kT = ha/2p c
Totalna Energia E= Mc2 = (½) N kT , gdzie N=ilość stopni swobody (bits) = A c3 /Gh , gdzie powierzchnia horyzontu zdarzeń A = 4 p r2
Otrzymujemy znany wzór na przyspieszenie Newtona a=GM / r2
http://arxiv.org/abs/1001.0785
Pierwsi pozytywnie zareagowali fizycy rozwijający Loop Quantum Gravity, gdzie przestrzeń jest bezpośrednio powiązana z polem grawitacyjnym. Artykuł profesora Lee Smolina ze stycznia 2010
http://arxiv.org/abs/1001.3668v1
Z dziesiątków popierajacych artykułów pisanych przez profesorów fizyki w 2010 roku wybrałem jeszcze George Smoota, który w 2006 roku, wspólnie z Johnem Matherem, został uhonorowany Nagrodą Nobla z fizyki za "odkrycie zgodności mikrofalowego promieniowania tła z modelem ciała doskonale czarnego i obserwację anizotropii tegoż promieniowania". Do prac swojego zespołu wykorzystywał dane zebrane przez satelitę COBE, dzięki któremu udało się potwierdzić teorię Wielkiego Wybuchu. Z racji jego zainteresowania kosmologią, porusza w swoim artykule możliwość prostego wyjaśnienia przyspieszenia rozszerzania się naszego obserwowalnego Wszechświata przy pomocy zasady holograficznej.
http://arxiv.org/abs/1003.5952
http://pl.wikipedia.org/wiki/George_F._Smoot
MATERIA I CZASOPRZESTRZEŃ POWSTAŁY Z INFORMACJI ?
Jeśli przed 20 laty interpretacją Bohma interesowali się głównie mistycy i niewielu fizyków, to od lat 90-tych głównie z powodu prac związanych z holograficzną zasada to zainteresowanie gwałtownie wzrosło. Artykuły laureatów nagrody Nobla jak Gerard 't Hooft i George Smoot podniosły prestiż tych rozważań. Zasada holograficzna jest rozważana w Teorii Strun i Loop Quantum Gravity, a są to teorie obecnie najpopularniejsze wśród fizyków.
Zasada ta jasno sugeruje, że cały nasz Wszechświat powstał z informacji i dotyczy to energii, materii, przestrzeni i czasu. Wypełniają się słowa Archibalda Wheelera, że XXI wiek to będzie fizyka informacji, a nie materii.
Sama informacja jawi się tutaj jako rzecz absolutnie nie-materialna, a dopiero w relacji z innymi informacjami staje się materią lub ciałem.
PAMIEĆ W MÓZGU
W ostatnich latach niektórzy naukowcy próbują ustalić wpływ stanów kwantowych na umysł i świadomość. W mechanice klasycznej badane są podstawowe jakości jak odległość, naprężenie, objętość, twardość, temperatura, energia i t.p. Jakości wyższego rzędu jak kolor, zapach, smak, ton są tylko subiektywnymi odczuciami i powinny być wykluczone z badań naukowych, jak twierdzili Descartes, Lock i Hobbes. Dlatego niektórzy fizycy chcą użyć mechaniki kwantowej do badania tych trudnych zjawisk. http://en.wikipedia.org/wiki/Quantum_mind
Oddziaływanie świadomości i materii nie jest jeszcze dokładnie zbadane. Zauważono, że wysiłek intelektualny zapobiega zanikowi kory mózgowej przy chorobie Alzheimera. Jest to świadome działanie mentalne, które wpływa na zachowanie się ciała.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Choroba_Alzheimera
Znane są kłótnie naukowców na temat istoty ludzkiej. Czy człowiek pojawia się dopiero po narodzeniu, czy kiedy zaczyna mu rosnąć mózg w okresie prenatalnym, czy kiedy pojawia się jako embrion po zapłodnieniu. Czy jest to granica umowna, albo potrzebne są dalsze badania nad oddziaływaniem świadomości i materii.
W 1920 roku Karl Lashley zauważył podczas eksperymentów ze szczurami, ze wycięcie dowolnego płata z mózgu nie ma wpływu na pamięć. Wywnioskował więc, że pamięć nie jest związana z jakimś miejscem w mózgu i jest raczej wynikiem działania mózgu jako całości.
http://en.wikipedia.org/wiki/Karl_Lashley
Na podstawie tych badań w latach 50-tych Karl Pribram zaproponował holograficzną teorie mózgu. Holograficzna pamięć może pomieścić dużo więcej informacji , aniżeli upakowane koło siebie elementy.
http://en.wikipedia.org/wiki/Holonomic_brain_theory
http://www.gfai.de/~heinz/publications/lectures/2007_kreuth_abstract.htm
Obecnie aby zbadać które części mózgu są aktywne w danym procesie wystarczy skanować go pod kątem zmian temperatury. Obecne skanery są bardzo dokładne i mało inwazyjne. Wiemy już że tzw. pamięć świeża gromadzona jest najpierw w hipokampie, niewielkim organie pod czołowym płatem kory mózgowej, kształtem przypominającym konika morskiego. Odgrywa on dużą rolę w procesach uczenia się i orientacji w przestrzeni. Hipokamp posiada możliwość przenoszenia wspomnień ze swojej pamięci krótkotrwałej do długotrwałej magazynowanej już w płacie czołowym mózgu.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Hipokamp
Aktywność hipokampa objawia się w dwóch systemach częstotliwości rejestrowanej na elektroencefalogramie. Jeden z nich system theta jest rejestrowany podczas ruchowej aktywności jak i podczas snu. Niewielka część komórek wysyła fale w częstotliwości ok. 6-9 Hz przez ok. 1 do kilku sekund i przechodzi potem w stan spoczynku, a następnie ożywiają się kolejne komórki. Prawdopodobnie theta fale uczestniczą w procesie zapamiętywania i uczenia się.
Drugi system nieregularnych zwolnionych fal występuje razem z trwającymi mniej niż sekundę szybkimi oscylacjami o częstotliwości ok. 100-150 Hz i zauważany jest podczas odpoczynku i snu. Przypuszcza się , że te fale przenoszą informacje z pamięci hipokampa do pamięci długotrwałej w korze mózgowej.
Zauważono, że ogólnie informacja tworzy ślad pamięciowy (engram) od warstwy limbicznej do kory mózgowej.
http://en.wikipedia.org/wiki/Engram_(neuropsychology)
Według popularnej teorii Hebba pamięć jest magazynowana w sieci neuronów tworzących engram.
http://en.wikipedia.org/wiki/Hebbian_theory
Jeśli domyślamy się gdzie i w jaki sposób pamięć jest przenoszona, to pozostaje otwarte pytanie jak poszczególne elementy pamięci współdziałają, umożliwiając logiczne działanie wielu organów jednocześnie. Można nauczyć zwierzęta różnych sztuczek, ale nie analizy matematycznej i wyobraźni.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Sie%C4%87_neuronowa
Jak powstaje świadomość ? Z definicji świadomość jest to stan psychiczny, w którym jednostka zdaje sobie sprawę ze zjawisk wewnętrznych, takich jak własne procesy myślowe, oraz zjawisk zachodzących w środowisku zewnętrznym i jest w stanie reagować na nie (somatycznie lub autonomicznie.
Dlaczego odczuwamy zjawiskowe jakości, związane z doświadczeniami zmysłowymi, np. słyszeniem dźwięków, odczuwaniem bólu, odbieraniem barw ? Są to tzw.Qualia własności doświadczeń zmysłowych.
Po okresie dominacji behawioryzmu, który wyrzucił z obszaru psychologii zagadnienia życia mentalnego, problem świadomości powrócił na nowo wraz z rozwojem kogniwistyki. Dociekania natury świadomości wspierane są teraz przez dane empiryczne pochodzące z badań z użyciem technik obrazowania mózgu (skanowania).
Kognitywistyka jest nauką na pograniczu wielu dziedzin, takich jak: Psychologii poznawczej, neurobiologii, filozofii umysłu, sztucznej inteligencji, lingwistyki, oraz logiki i fizyki.
Główne obszary badawcze w obrębie tej dziedziny to reprezentacja wiedzy, język, uczenie się, myślenie, percepcja, świadomość, inteligencja.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kognitywistyka
Odruchy warunkowe i bezwarunkowe można tłumaczyć reakcją na impulsy lub hormony, ale zdolność wyobraźni wymaga jednoczesnej koordynacji tysięcy neuronów wypełniających różne zadania, ale tworzące pewną logiczna całość. Ciągle trwają spory czy pamięć jest tworzona tylko w formie engramu na bazie sieci neuronowej czy hologramu na bazie interferencji fal wysyłanych przez te sieci.
David Bohm na podstawie sprzeczności miedzy teorią relatywistyczna a mechaniką kwantową uznał, że musi być jakiś bardziej fundamentalny poziom. Przypuszczał , że istnieje jakaś niepodzielna całość i ukryty porządek z którego rozwija się widzialny świat, w którym żyjemy.
Bohm widzi ten ukryty porządek oddziałujący na materię i na świadomość, co ma się uwidaczniać w relacji między świadomością a materią.
Jeśli tylko patrzymy na materię w przestrzeni to nie zrozumiemy istoty świadomości.
Bohm analizuje przykład słuchania muzyki. Przypuszcza, że dźwięk jest w mózgu przetwarzany na nuty przez transformacje, a nie tylko prostą pamięć. Nuty, które istniały w ukrytym systemie w bezpośredniej przeszłości, stają się realnym widocznym oddziaływaniem w teraźniejszości. Bohm widzi to jako świadomość wyłaniająca się z ukrytego porządku.
Bohm powoływał się na Piageta, który zauważył, że małe dzieci ucza sie poznawac czas i przestrzen, bo same są częścią już realnego porządku, ale mają wewnętrznie zakodowane poczucie ruchu jako ukrytego porządku. On porównuje to do „hard-wiring” Chomskiego, który twierdzi, że gramatyka jest już genetycznie zakodowana w ludzkim mózgu. Są to tylko przypuszczenia i Bohm też nie wyjaśnia mechanizmu, jak ukryty porządek w mózgu objawia się w postaci świadomości.
W latach 2003 do 2009 profesorowie Elio Conte, Andrei Yuri Khrennikov, Orlando Todarello, Antonio Federici, Joseph P. Zbilut, przeprowadzali eksperymenty sugerujące interferencję stanów mentalnych podczas percepcji i poznawaniu dwuznacznych obrazów. Engel (2007) i Collini (2010) wykazali na istnienie funkcjonalnej zależności w proteinach syntezowanych pod wpływem światła w temperaturze pokojowej. Te systemy mają czasy dekoherencji porównywalne z proteinami w mózgu.
Fizycy z Berkeley w Kaliforni twierdzą, że liście roślin dokonują coś w rodzaju kwantowej kalkulacji aby pozyskac energię ze światła słonecznego podczas fotosyntezy, co by wskazywało na kwantową koherencję systemach żywych.
http://www.gfai.de/~heinz/publications/lectures/2007_kreuth_abstract.htm
W roku 1995 Andrew Packard odkrył interferencję fal wysyłanych przez chromatofory (światłoczułe elementy) u głowonogów rzędu kałamarnic.
http://www.gfai.de/~heinz/historic/pressinf/bilder_d.htm
Gariajew w roku 1994 postawił hipotezę, że kod DNA jest stymulowany pamięcią holograficzną.
http://en.wikipedia.org/wiki/Holographic_paradigm
http://www.ajna.com/archives/articles/science/from-helix-to-hologram.php
Do naszych zmysłów dochodzą bodźce z otoczenia i w mózgu, a konkretnie w hipokampie są zapisywane w postaci informacji, którą można przetwarzać. To przetwarzanie informacji czyni nas świadomymi nie tylko naszego istnienia, ale także uświadamia nas w relacji do otoczenia. Określamy co należy do nas i jak te rzeczy mają się w relacji do innych.
Nasuwa się pytanie, czy poczucie własności jest podobne u zwierząt, na przykład, kiedy pies lub kot ugania się za swoim ogonem.
Z kolei wszyscy jesteśmy zbudowani z zestawu informacji będącego częścią informacji całego Wszechświata i czy taka świadomość wyodrębnionej własności nie izoluje nas od reszty stworzenia , a od Stwórcy w szczególności ?
David Chalmers powiedział, że jeśli świadomość jest tajemnicza i mechanika kwantowa jest tajemnicza, to być może razem wywodzą się z jednej tajemnicy.
David Bohm, chociaż zwolennik komunizmu, twierdził, że prawdopodobnie istnieje pewna ukryta niepodzielna całość, która porządkuje całą rzeczywistość. Według Bohma materia Wszechświata jako całość sama tworzy świadomą jednostkę.
Gustav Bernroider w 2006 roku opublikował swoje prace o kwantowym splątaniu jonów potasu i tlenu, które mają wpływ na podejmowanie decyzji w mózgu podobnie do układu procesorów w superkomputerze.
Roger Penrose napisał kilka książek na ten temat - „The Emperor's New Mind”, „Shadows of the Mind”. Jest on zdania, że prawdopodobnie mózg ludzki posługuje się efektami kwantowymi i nie może być porównywany z komputerem opartym na matematycznych aksiomatach, ponieważ komputery są ograniczone niekompletnością Goedla.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Twierdzenie_G%C3%B6dla
Mc Fadden i inni zaproponowali szereg hipotez Elektromagnetycznej Świadomości. http://en.wikipedia.org/wiki/Electromagnetic_theories_of_consciousness
Opierają się one na tym, że mózg wysyła elektryczne sygnały, które można mierzyć encefalografem. Mc Fadden sugeruje tutaj, że sprzężenie zwrotne jakie tworzą pola elektromagnetyczne innych neuronów, umożliwia Wolną Wolę.
Zjawisko elektromagnetyczne mózgu wykorzystywane jest w magnetoencefalografie.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Magnetoencefalografia
Profesor Włodzimierz Sedlak zajmował się bioplazmą i holografią.
W 1969 sformułował koncepcję elektromagnetycznej teorii życia mówiącą, iż wszystkie procesy życiowe zachodzą na poziomie kwantowym dzięki sprzężeniom reakcji chemicznych z procesami elektronicznymi w środowisku półprzewodnikowym takim jakim są białka i przejawiają się emisją światła lub innych fal elektromagnetycznych.
Wprowadził też pojęcie bioplazmy. Bioplazma jest unikalnym układem, w którym dokonują się sprzężone procesy plazmowe i metaboliczne. Metabolizm jest w istocie procesem generującym bioplazmę, natomiast procesy przemiany materii są sterowane przez pola bioplazmy. To właśnie dzięki temu sprzężeniu bioplazma może być uważana za piąty stan materii, zasadniczo różny od plazmy fizycznej występującej w rozmaitych układach nieożywionych. Stan ten można traktować jako analogiczny do plazmy fizycznej. O bioplazmie można powiedzieć, że jest cieczą elektryczną wypełniającą wszelkie struktury biologiczne albo inaczej pulsującym strumieniem elektronów w białkowych półprzewodnikach i piezoelektrykach.
http://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82odzimierz_Sedlak
Przy pomocy elektrod umieszczonych na głowie mogą sparaliżowani ludzie wysyłać sygnały do komputera i w ten sposób porozumiewać się z otoczeniem.
Próby doświadczalnego potwierdzenia telepatii i psychokinezy nie przyniosły dotychczas pozytywnych rezultatów. Jest to związane z prostym zjawiskiem dostrojenia nadajnika radiowego z odbiornikiem. Mózg człowieka wysyła sygnały w wąskim paśmie koło 100 Hz, a praktycznie w ciele człowieka nie ma odpowiadającego mu odbiornika. Sam sygnał jest też bardzo słaby. Aby był wychwycony przez takie czułe urządzenie jak magnetoencefalograf muszą być równocześnie wysyłane sygnały z 50 tysięcy neuronów.
Przypuszcza się, że zwierzęta mogą mieć jakieś zdolności telepatyczne. Rupert Sheldrake eksperymentował z psami i gołębiami. http://en.wikipedia.org/wiki/Seven_Experiments_That_Could_Change_the_World
Ogólnie wiadomo, że gołębie pocztowe potrafią odtwarzać magnetyczną mapę terenu, a ptaki lecące w kluczu utrzymują swoją pozycję nawet w najgłębszych ciemnościach.
Kwantowe efekty w mózgu są odrzucane przez niektórych naukowców. Twierdzą oni , że neurony są zbyt duże i człowiek zachowuje się jak zwykła maszyna,a nie układ kwantowy. Michael Price pisze, że każda decyzja człowieka jest zdeterminowana przez układ neuronów w mózgu i bodźce zewnętrzne. Człowiek nie ma wolnej woli i znając budowę jego mózgu i wszystkie sygnały docierające z zewnątrz można przewidzieć jego zachowanie.
Max Tegmark pisze, że efekty kwantowe zanikną zanim wpłyną na działanie mózgu, ponieważ temperatura jest wyższa niż absolutne zero i wielka ilość fotonów zakłóci każdy kwantowy procesor.
Hameroff, Hagan i Tuszyński twierdzą, że jednak efekty kwantowe mogą być kumulowane w cieczy transportowanej w mikrotubulach wewnątrz komórki. http://pl.wikipedia.org/wiki/Mikrotubula
Ten rurociąg zasilający komórkę w naszym ciele ma ściankę zbudowana z pojedynczych cząsteczek. W zależności od ilości potrzebnych atomów może się on rozbudowywać, albo skracać. Jest to tzw. dynamiczna niestabilność mikrotubuli. Obecność kilku atomów w pobliżu zależy od pojawienia się wolnego elektronu, tworzącego pole elektrostatyczne i siłę przesuwającą cząsteczkę. Ruch elektronu to już efekt czysto kwantowy.
Nawiązując do mechaniki kwantowej, Roger Penrose proponuje w miejsce kolapsu funkcji falowej z interpretacji kopenhaskiej QM tzw. Obiektywną Redukcję, która współdziała bezpośrednio z czasoprzestrzenią, a nie tylko z kwantami energii. http://en.wikipedia.org/wiki/Orch-OR
Przypuszcza on, że pole grawitacyjne ma swoją energię, a więc także relatywistyczną masę. W związku z tym, cząsteczki rozpływające się w przestrzeni z falą de Broglie mogą być w kilku miejscach równocześnie. W 2007 roku G.Engel opublikował w Nature artykuł o zaobserwowanym falowym transferze energii w fotosyntetycznych systemach.
Powstała również hipoteza świadomości w czasoprzestrzeni. http://en.wikipedia.org/wiki/Space-time_theories_of_consciousness
Hipotezę zaproponował już Artur Edington, a rozwinął Hermann Weyl, który pisał, że realnością jest czterowymiarowa ciągłość, gdzie nie ma czasu ani przestrzeni. Tylko świadomość przemieszcza się względem zdarzeń jako historia i to tworzy naszą przeszłość i przyszłość.
Andrei Linde napisał, że świadomość może mieć swoje niezależne stopnie swobody , a negowanie tego daje nam niekompletną rzeczywistość.
Jeśli pamięć w naszym mózgu jest kodowana w postaci engramu lub hologramu, a cały obserwowalny Wszechświat jest hologramem to czy za jednym i drugim nie kryje się inteligencja ?
WIELKI WYBUCH
Stworzenie materii i czasu
Pierwszym doświadczeniem nie pasującym do idei wiecznej materii były obserwacje Hubble'a w 1929 roku poczerwienienia widma galaktyk w zależności od odległości od Ziemi. http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Hubble%27a
Wynikało z tego, że gromady galaktyk uciekają od siebie z pewną stałą szybkością. Co napędza ten ruch ? W równaniu Einsteina na pole grawitacyjne, występuje tzw. stała kosmologiczna. Przy sferycznie symetrycznym rozkładzie masy przyjmuje ono postać równania Schwarzschilda dla Czarnej Dziury.
Stałą kosmologiczną wprowadził Einstein, który był przekonany o statycznym, niezmiennym, wiecznym Wszechswiecie. http://pl.wikipedia.org/wiki/Sta%C5%82a_kosmologiczna
Później Einstein nazwał wprowadzenie tej stałej kosmologicznej za największą pomyłkę swego życia. Jednak po odkryciu Energii Próżni, kwantowaniu pola grawitacyjnego i obserwacji ruchu galaktyk powrócono do rozważania sensu tej stałej kosmologicznej.
Jedynym sensownym wytłumaczeniem rozszerzania się Wszechświata jest idea jego powstania z konkretnie umiejscowionym w czasie początkiem.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_Wybuch
Teoretyczną możliwość rozszerzania się Wszechświata opisał w 1922 roku radziecki naukowiec Aleksander Friedman. W pierwszych latach po rewolucji traktowano to jako tylko teoretyczną ciekawostkę, która nie burzy założenia o wiecznej materii. Obserwacje Edwina Hubble'a przesunięcia ku podczerwieni widma galaktyk potwierdziły jednak praktycznie w 1929 roku możliwość rozszerzania się Wszechświata. Jeśli odległości między galaktykami rosną to kiedyś musiały być bardzo małe, albo nawet w ogóle ich nie było.
Nauka o rozszerzaniu się Wszechświata nie mogła być głoszona w ZSRR, a naukowców zajmujących się tym problemem prześladowano. George Gamow, który do 1933 roku był profesorem na Uniwersytecie w Leningradzie musiał emigrować do USA. W 1947 roku stworzył tam teoretyczne podstawy tzw. gorącego Wielkiego Wybuchu. Teoria ta, ciągle uzupełniana, jest obecnie wiodącą przy wyjaśnianiu powstania Wszechświata.
Próbowano tworzyć konkurencyjne teorie opisujące rzeczywistość w których nie ma początku materii. Negowano przesuniecie widma w stronę podczerwieni jako efekt rozszerzania i tłumaczono to przesunięcie tzw. zmęczeniem światła (tired light). Propozycję taką wysunął już w roku 1929 Fritz Zwicky, ale późniejsze obserwacje w zakresie fal radiowych i promieniowania rentgenowskiego oraz struktura promieniowania tła wykluczyły tę alternatywę. http://en.wikipedia.org/wiki/Tired_light
Inna alternatywą był stale rozszerzający się Wszechświat równocześnie stale produkujący materię z przestrzeni (Steady State Cosmology). Zaproponowana została w 1948 roku przez Hoyle'a, Golda i Bondi. http://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_stanu_stacjonarnego_%28kosmologia%29
Teoria ta naruszała podstawowe prawo jakim jest zachowanie energii, ale nie wymagała początku dla świata materialnego. Jednak już w latach 60-tych zauważono że Wszechświat zmienia się ze względu na swój wiek – początkowo dominowały olbrzymie gwiazdy, kwazary, tworzyły się duże galaktyki, obecnie kwazary zanikły, tworzą się raczej małe galaktyki. Po odkryciu Mikrofalowego Promieniowania Tła przewidywanego w Wielkim Wybuchu w roku 1965 praktycznie zarzucono Teorię Stanu Stacjonarnego. http://pl.wikipedia.org/wiki/Mikrofalowe_promieniowanie_t%C5%82a
Promieniowanie to daje obraz Wszechświata w jego stanie początkowym około 300 tysięcy lat po początku. Rozkład energii tego promieniowania wskazuje na skład (70% wodoru, 30% helu) początkowej materii z której powstały pierwsze gwiazdy taki, jaki obserwujemy obecnie w całym wszechświecie. Pierwsze gwiazdy i galaktyki składały się wyłącznie z tych lekkich pierwiastków – wodoru, helu i trochę litu. Dopiero po grawitacyjnym zapadnięciu się pierwszych gwiezdnych olbrzymów, wielokrotnie większych niż nasze Słońce dochodziło do masowej syntezy lekkich jąder wodoru w cięższe takie jak węgiel, tlen, żelazo. Małe gwiazdy jak nasze Słonce tworzą się długo i potem świecą miliardy lat, aż po wypaleniu zamienią się w tzw. białego lub czerwonego karła w zależności od masy. Gwiazdy olbrzymy powstają szybko, zapadają się i eksplodują jako tzw. supernowe emitując większość swojej energii w postaci neutrin i wyrzucają powstałe podczas syntezy ciężkie pierwiastki. Obłoki składające się z tych ciężkich pierwiastków skupiają się później i tworzą planety podobne do naszej Ziemi. Mniejsza ilość cięższych pierwiastków, ale z dużą ilością wodoru daje początek planetom podobnym do Jowisza, czy Neptuna. Nieco większe obłoki mogą tworzyć ledwo widoczne brązowe karły, jako coś pośredniego między planetą a gwiazdą. http://pl.wikipedia.org/wiki/Powstawanie_planet
Alan Guth zaproponował w 1981 roku inflację przestrzeni, która pojawiła się na samym początku Wielkiego Wybuchu i umożliwiła wyrwanie się Wszechświata z punktu osobliwości. Jest to hipoteza spekulacyjna i niesprawdzona. Miała się zdarzyć tylko na początku i trwała ułamek sekundy. http://pl.wikipedia.org/wiki/Inflacja_kosmologiczna
Nasz Obserwowalny Wszechświat zachowuje się dziwnie. Już wspomniany Fritz Zwicky w 1932 roku zauważył, że galaktyki kręcą się wokół swojego centrum szybciej niż wynikałoby to z grawitacyjnej masy całej galaktyki. Co trzyma galaktykę przed rozerwaniem pod wpływem siły odśrodkowej ?
Podobne efekty oglądano przy obserwacji promieni świetlnych zakrzywionych wokół galaktyki (grawitacyjne soczewkowanie, pierścienie Einsteina). Naukowcy doszli do wniosku, że musi być jakaś dodatkowa , niewidzialna materia, która działa tylko grawitacyjnie. Nazwano to Ciemną Materią. http://pl.wikipedia.org/wiki/Ciemna_materia
W sierpniu 2006 roku zaobserwowano przenikanie się dwóch gromad galaktyk, które jednak wykazywały rozkład masy niezgodny z widzialnym promieniowaniem. Większość masy takiego skupiska galaktyk jest w gazie międzygalaktycznym pomiędzy tymi dwoma gromadami, ale soczewkowanie grawitacyjne wykazało większość masy w galaktykach po zewnętrznych stronach układu. Astronomowie przyjęli to jako widzialny obraz Ciemnej Materii. http://pl.wikipedia.org/wiki/Gromada_galaktyk_1E0657-558
Materialnych obiektów jak wypalone Brązowe Karły, planety, pył kosmiczny jest za mało, a i tak odbijałyby światło gwiazd. Mordechaj Milgrom próbował stworzyć korektę do równania Newtona na grawitację, tzw. MOND http://pl.wikipedia.org/wiki/MOND , ale nie wszystkie galaktyki zachowują się według tej poprawki.
Podobne niewyjaśnione efekty zauważono podczas ruchu dwóch satelitów Pioneer w naszym układzie słonecznym. http://pl.wikipedia.org/wiki/Anomalia_sond_Pioneer
Badając strukturę i geometrię Wszechświata naukowcy są zgodni, że obserwacje wskazują na płaską geometrię naszego Obserwowalnego Wszechswiata. Chociaż przestrzeń jest zakrzywiona wokół gwiazd i galaktyk to promień światła przez cały Obserwowalny Wszechświat biegnie prosto bo wszystkie zakrzywienia wzajemnie się balansują. Podobnie jest w pustej kuli gdzie masa rozmieszczona jest na powierzchni.
Dodatkowo zauważono przyspieszenie rozszerzania się Wszechświata mniej więcej w połowie jego istnienia. Podczas obliczenia masy materii w widzialnej przestrzeni Obserwowalnego Wszechświata zauważono wielki niedobór tej masy.
Widzialnej materii barionowej, z jakiej zbudowana jest Ziemia, Słońce, Gwiazdy jest w tej ilości tylko 4%. Reszta to nieznana materia oddziałująca tylko grawitacyjnie jak Ciemna Materia 22% i 74% hipotetyczna Ciemna Energia o której poza tym że istnieje nic nie wiadomo. http://en.wikipedia.org/wiki/WMAP
Galaktyki tworzą skupiska zwane Gromadami (Galaxy Cluster), a te znowu tworzą sieć (filament) utkaną na przemian z olbrzymimi pustkami (voids), każda średnicy 400 - 500 mln lat świetlnych. http://en.wikipedia.org/wiki/Void_(astronomy)
Dotychczas obowiązywała tzw. Zasada Kopernika, że Wszechświat jest wszędzie jednakowy, ale w 2007 roku znaleziono pustkę (void) ponad dwukrotnie większą aniżeli normalne. Niektórzy astronomowie uważają że nie jest to gigantyczna próżnia, ale materia skupiona w innej strukturze.
http://www.npl.washington.edu/AV/altvw47.html
Texture defect in Big Bang
http://arxiv.org/PS_cache/arxiv/pdf/0710/0710.5737v1.pdf
Rozważa się też istnienie przestrzeni w większej ilości wymiarów http://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_Kaluzy-Kleina
Wymiary te mogą być tak zwinięte, że nie można ich dostrzec, a mimo to mogą istnieć wokół nas. Człowiek odbierający informacje w postaci kwantów energii nie jest w stanie odczytać innej informacji swoimi zmysłami.
Pojawia się pytanie, czy samo pole grawitacyjne jeśli jest zbudowane z wirtualnych cząstek Energii Próżni nie tworzy grawitacyjnej chmury wokół obiektów kosmicznych ?
Jeśli rozważana hipoteza Holograficznego Wszechświata jest prawdziwa, to ilość wymiarów nie ma znaczenia, bo i tak wszystkie informacje znajdują się na płaskim ekranie, a cała przestrzeń to tylko iluzja.
Akceptuje się stwierdzenie , że na fundamentalnym poziomie najważniejsza jest informacja. Przewidywany przez Wheelera kierunek, że w XXI wieku podstawą fizyki będzie informatyka jest już faktem.
Z informacji wszystko powstało co powstało.
Materia, przestrzeń i czas miały początek ? W świetle obecnych badań jest to możliwe. Nasz Wszechświat z materią, przestrzenią i czasem miał początek, a to co jest poza tym musi być zupełnie różne od tego co my nazywamy materią, przestrzenią i czasem.
W tak pojmowanym tworze informatycznym również czas jest stworzony. Jeśli zakodujemy w informacji, że każde zdarzenie kwantowe jest umiejscowione w określonej strukturze zdarzeń, to otrzymamy podczas odczytywania tych zdarzeń odczucie czasu. Na poziomie kwantowym czas jest niezauważalny.
Wielu znanych fizyków twierdzi wręcz, że czas jako wielkość fizyczna nie istnieje (Rovelli, Zeh, Barbour).
http://arxiv.org/abs/0903.3832
Jeśli przestrzeń powstaje poprzez interferencję nie-lokalnych informacji, to każda interferencja przedstawia zdarzenie kwantowe jako wirtualną cząstkę-antycząstkę w superpozycji. To zdarzenie jest matematycznie określane jako wirtualne, bo istnieje w czasie krótszym niż możliwość jego obserwacji według zasady nieokreśloności E=hn skalkulowanej wg Heisenberga. Pomimo swej wirtualności każde zdarzenie powoduje zwłokę czasowa równą czasowi Plancka.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_nieoznaczono%C5%9Bci
http://pl.wikipedia.org/wiki/Czas_Plancka
Dzięki temu obserwujemy kolejność zdarzeń, co przyjmujemy za upływ czasu.
Na fundamentalnym, kwantowym poziomie informacja nie potrzebuje czasu i przemieszcza się od zdarzenia do zdarzenia natychmiast. Jedynie samo zdarzenie jako efekt interferencji kreuje stały dla każdego zdarzenia czas Plancka, który po zsumowaniu wszystkich interferencji na swojej drodze daje obserwowany czas. Sam czas jako zjawisko niezależne i fundamentalne nie istnieje. Pojawia się tylko w połączeniu ze zdarzeniami kwantowymi (interferencja informacji).
Jeśli nasz Wszechświat rzeczywiście jest jednym hologramem, to sam wzrost zakresu obserwacji (dopływ informacji o otoczeniu) powoduje jego ekspansję. Z prostej kalkulacji wynika, że wzrost zdarzeń na płaskiej powierzchni kuli powoduje spadek gęstości wewnątrz tej kuli.
Z założenia informacja na początku jest maksymalnie ciasno upakowana, przy gęstości zbliżonej do krytycznej, odpowiadającej Czarnej Dziurze. Jeśli te informacje pochodzą z powierzchni horyzontu zdarzeń, to każda sąsiednia informacja, aby dotrzeć do obserwatora wewnątrz, musi poszerzyć powierzchnię tego horyzontu zdarzeń. Powierzchnia rośnie proporcjonalnie do kwadratu promienia obiektu, ale równocześnie jego objętość rośnie proporcjonalnie do sześcianu jego promienia. Dlatego gęstość w przeliczeniu na jednostkę objętości maleje.
Ekspansja przestrzeni Wszechświata jest postrzegana przez nas jako istoty ograniczone w przestrzeni, a w rzeczywistości jest to tylko poszerzanie horyzontu na sąsiednie informacje, które w zasadzie nie potrzebują przestrzeni.
Ten proces przybywania przestrzeni (vacuum) nazywamy recesją przestrzeni.
http://arxiv.org/abs/astro-ph/0310808
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wszech%C5%9Bwiat_Friedmana
http://pl.wikipedia.org/wiki/Przesuni%C4%99cie_ku_czerwieni
Jeśli rozważymy etapy holograficznej interferencji i ekspansji przestrzeni, to początkowo będzie to kwarkowo-gluonowa plazma z gęstością przeliczaną na objętość ponad 1020 kg/cm3 . Ale z prędkością światła dochodzi informacja z podobnego otoczenia i zgodnie z zasada holograficzną gęstość spada. Tworzą się osobne protony i elektrony wymieszane z antyprotonami i pozytonami, które anihilują i zamieniają się w najkrótsze promienie gamma. Nie jest jeszcze wyjaśnione gdzie podziały się antyprotony i pozytony z tej początkowej mieszanki materii i antymaterii. Niesprawdzone hipotezy sugerują gromadzenie antymaterii z odwrotnym spinem w Czarnych Dziurach i kwazarach, jako obiektach o odwrotnym kierunku wirowania.
Informacje z podobnego otoczenia dalej dochodzą i rozciągają obserwowalną przestrzeń razem z tymi promieniami gamma. Te rozciągnięte tysiąckrotnie promienie gamma oglądamy obecnie jako mikrofalowe promieniowanie tła.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Mikrofalowe_promieniowanie_t%C5%82a
Obserwowalny Wszechświat powiększa się bo informacje dochodzą z podobnego otoczenia i przy malejącej gęstości powstaje neutralny gaz zbudowany z atomów wodoru i częściowo helu. W nawiązaniu do analizowanej przez Georga Smoota anizotropii tła ten gaz zaczyna grupować się w mgławice co daje początek gwiazdom, kwazarom i galaktykom. Galaktyki zaczynają tworzyć gromady galaktyk.
W tym momencie zaczyna dziać się ciekawy proces. Jeśli dotychczas przestrzeń razem z materią przybywała do obserwowalnego Wszechświata relatywnie tak szybko że materia, jak gwiazdy, galaktyki oddalała się od siebie pod wpływem termodynamicznego ciśnienia, to kiedy powstały struktury gromad galaktyk z próżnia o średnicach około 100 mln lat świetlnych ich prędkość lokalnego unoszenia przez recesję przestrzeni zrównała się z ruchem galaktyk do siebie wywołanym grawitacyjnym przyciąganiem. Jeśli obserwowalibyśmy wchodzące do naszego obserwowalnego Wszechświata to olbrzymie zgrupowanie gromad galaktyk, to na tym etapie przyciąganie grawitacyjne ciągnęło je w kierunku ich centrum. Jednak przyspieszenie grawitacyjne realizowane jest z siłą proporcjonalną do odwrotności kwadratu odległości między masami, a szybkość ekspansji jest stała i w miejscach, gdzie odległości były większe powstają coraz większe puste przestrzenie (Cosmic Voids).
Możemy zauważyć różne poziomy organizacji materii - cząstki, atomy, kryształy, skały, gwiazdy, galaktyki, gromady galaktyk, metagalaktyka. Materia zajmuje okolice centrum a wokół jest zwykle jakaś próżnia. Nie wiemy jak wielka jest obserwowalna Metagalaktyka i czy poza nią są inne. Stwierdzamy jedynie, skoro rozchodzą się równomiernie od skończonego czasu to ich liczba też może być skończona.
Przy okazji analizy zorganizowania materii widzimy, ze początkowo informacja do obserwowalnego Wszechświata (horyzontu zdarzeń) dochodziła głównie z materią, to na etapie galaktyk coraz więcej informacji dochodziło w postaci próżni (vacuum a wirtualnymi cząstkami-antycząstkami). Początkowo galaktyki wchodziły w tę próżnie zbliżając się do siebie przez grawitacje, ale na etapie systemu gromad galaktyk przy olbrzymich odległościach przyciąganie malało z kwadratem odległości a szybkość poszerzania horyzontu zdarzeń była stała. Tą próżnię informatyczna z małą ilością materii, ale dużą ilością wirtualnych cząstek-antycząstek dostarczaną do naszego obserwowalnego Wszechświata po okresie formowania się gromad galaktyk fizycy nazywają Ciemną Energią.
W 1998 roku opublikowano pomiary czasów świecenia gwiazd supernowych typu Ia, z których wynikało, że około 7 mld lat temu nastąpiło przyspieszenie rozszerzania się naszego obserwowalnego Wszechświata.
http://en.wikipedia.org/wiki/High-z_Supernova_Search_Team
To przyspieszenie jest naturalnie tłumaczone holograficzną istotą naszego Wszechświata. Kiedy zaczęły tworzyć się gromady galaktyk i rozpoczął się względny ruch do centrum wywołany przyciąganiem grawitacyjnym , to dostawa nowej przestrzeni w następnym etapie zdecydowanie rzadziej wypełnionej materialnymi galaktykami, osłabiła grawitację,tak, że przeważył ruch gromad galaktyk na zewnątrz.
Galaktyki w gromadach poruszają się jak w każdym lokalnie powiązanym grawitacyjnie układzie. Przykładowo w naszej lokalnej gromadzie galaktyka Andromeda zbliża się do naszej Drogi Mlecznej.
Przybywa natomiast próżni miedzy gromadami galaktyk (Cosmic Voids).
Holograficzna zasada w prosty sposób tłumaczy więc tzw. Ciemną Energię. Jest to powiększenie obszaru obserwacji liczony w jednostkach powierzchni i związany z tym dopływ informacji rozciąga przestrzeń liczoną w jednostkach objętości.
Ciemna Materia s kolei jest wywołana różnicami względnej gęstości w próżni (Ciemnej Energii). Masa w obiektach astronomicznych jak gwiazdy, galaktyki nie jest skupiona punktowo, ale oddziałuje nie-lokalnie jako relatywistyczna masa energii próżni odwrotnie proporcjonalnie do kwadratu odległości od masywnego obiektu.
Jeśli gęstość energii próżni maleje z kwadratem odległości „r”, to to masa liczona w objętości zawartej w sferze o promieniu „r” będzie rosła proporcjonalnie do odległości „r” od masywnego obiektu.
(1/r2 )*(r3 )=r
Taka dystrybucja relatywistycznej masy naturalnie wynika z nie-lokalnego obrazu holograficznego.
W praktyce astronomicznej obserwuje się to jako płaski wykres prędkości rotacji galaktyk.
Gdyby masa była skupiona tylko w centrum galaktyki jak to sugeruje wysyłane przez nie światło, to prędkość rotacji gwiazd wokół tego centrum powinna maleć ze wzrostem odległości gwiazdy od centrum.
V2 =GM/r
Jeśli jednak relatywistyczna masa rośnie proporcjonalnie do odległości r, a wiec M=M(o)+ M(r)r, to wtedy uzyskujemy stałą prędkość V2 =GM.
Takie podejście dokładnie zgadza się z obserwacjami astronomicznymi.
Powszechnie akceptowana zasada zachowania nie-lokalnej informacji kwantowej oraz hipoteza pamięci holograficznej w mózgu i holograficznego Wszechświata tworzą nowe podejście w postrzeganiu rzeczywistości.
Ma to ogromny wpływ na współczesna filozofię.
Wielu znanych fizyków jak Weitzsacker, Horodecki, Zeilinger i inni pisało artykuły o podobnym tytule „Na początku była informacja”. Jeszcze 30 lat temu Rolf Landauer pisał, że informacja jest fizyczna, związana z materią. Nawet wielu chrześcijańskich naukowców twierdzi, że informacja zawsze występuje razem z materią. Jeśli holograficzna zasada jest prawdziwa, to informacja nie potrzebuje materii. W 2003 roku Jacob Beckenstein rozwija myśl Wheelera i twierdzi, że wszystko powstało z informacji, również czas, przestrzeń i materia.
Dlatego idea początku Wszechświata jest tak ważna. W greckiej filozofii nie ma jednoznacznego początku. Materia przekształca się ciągle jedna w drugą. Filozofia żydowska zakłada jednoznaczny początek wszechrzeczy (czasu. przestrzeni, materii). Jest to akceptowane również w chrześcijaństwie i islamie. Idea ta wymaga Boga Stwórcy istoty nadrzędnej i wiecznej, który stwarza i określa rzeczywistość. Materia wymaga przyczyny a jedynie Bóg jako praprzyczyna nie potrzebuje przyczyny dla siebie. W judaizmie istniał zawsze Bóg Nieskończony (Ein Sof), który nadał prawo i swoim Słowem stworzył materię, przestrzeń i czas. Słowo (Logos) utożsamiane jest z informacją. Zaskakujące jest odkrywanie prawdy, że materia powstała z niematerialnej informacji i co wielu fizyków szokuje, informacja nie potrzebuje materii tylko materia potrzebuje informacji.
Ta informacja (Słowo) podtrzymuje istnienie Wszechświata. Życie nie może istnieć bez dostarczania pożywienia z zewnątrz. Pożywienie nie powstanie bez energii słonecznej i pierwiastków produkowanych przez wybuchy gwiazd supernowych. Gwiazdy nie powstaną bez wodoru, protonów i elektronów. Protony i elektrony nie powstaną bez efektu grawitacyjnego kolapsu energii w czarną dziurę i przemiany energii w materię. Energii nie będzie jeśli nie zostanie dostarczona w zaplanowanej formie energii próżni. Energia próżni nie powstanie bez relacji informacji.
Podstawą istnienia jest informacja z której wszystko powstało.
Ta informacja jest dodatkowo wzajemnie splątana (quantum entanglement). Dlatego niektórzy fizycy mówią, że naszym Obserwowalnym Wszechświatem rządzi jedna informacyjna Funkcja Falowa.
Idea holograficznego Wszechświata jest rewolucyjna i szokująca. Do jego powstania była potrzebna tylko informacja (Słowo). Nie było przestrzeni ani czasu. Próżnia powstała dopiero po wyodrębnieniu się cząsteczek materii. Trzydzieści lat temu ksiądz profesor Włodzimierz Sedlak w książce pt.Na początku było jednak światło wprowadził termin wszechpróżni (wszechniebytu), opisujący pierwotną, nieskończoną próżnie, która istniała przed powstaniem świata.
http://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82odzimierz_Sedlak
Taka próżnia na początku nie była potrzebna. Została stworzona tak jak inne stworzenia.
Idea Boga wiecznego i nieskończonego daje pojęcie o różnicy między naszym obserwowalnym Wszechświatem a Bogiem Stwórcą. Jest napisane, że człowiek został stworzony na podobieństwo Boże. Niektórzy odczytują to, jakoby również Bóg był podobny do człowieka. Jest to kompletne nieporozumienie. Człowiek nigdy nie był Nieskończonym. Jest stworzeniem o skończonym czasie trwania i przez to ograniczony. Ma pewne atrybuty darowane od Boga jak wolność podejmowania decyzji i kreatywność. Został wyposażony w wyobraźnię i potrafi spekulować „co, gdyby”.Jest to coś, co wyróżnia go od innych stworzeń. Ograniczenie w czasie i przestrzeni jest zasadniczą różnicą między ograniczonym człowiekiem a nieskończonym Bogiem.
Dlaczego człowiek jest taki ograniczony ?
MIĘDZY PRZYPADKIEM A PLANEM
Przypadek a wolny wybór
Wielu ludzi myli te pojęcia. Czym w takim razie różnią się od siebie ?
Przypadek oznacza, że po sobie następują zdarzenia z nieskończoną ilością możliwych ewolucji, nie uwarunkowane poprzednimi zdarzeniami (np. ewolucja funkcji falowej w interpretacji kopenhaskiej).
Wolny wybór oznacza że mamy skończoną ilość możliwych konfiguracji i wszystkie istnieją zaplanowane w warunkach początkowych. Wybór jednej z nich eliminuje ją już w następnych wyborach (np. Interpretacja Bohma, a ostatnio no-cloning w dekoherencji kwantowej).
W związku z rozpowszechnieniem w ostatnich 20 latach badań nad dekoherencją kwantową, większość fizyków akceptuje wolny wybór i odrzuca przypadek. Nawet w ramach interpretacji kopenhaskiej rozwinął się nowy kierunek uznający zasadę zachowania kwantowej informacji.
W praktyce niemożliwe jest określić wszystkie nie-lokalne ukryte zmienne, które są w skończonej, ale niepoliczalnej ilości. Dlatego chociaż ewolucja układu jest zaplanowana i zdeterminowana, to w kalkulacjach posługujemy się termodynamicznym przybliżeniem. Jedna z metod jest tutaj Maximum Entropy Random Walk (MERW) rozwijana przez Jarka Dudę z Uniwersytetu Jagielońskiego w Krakowie.
http://assystcomplexity.eu/db/pdf/cost2010/day1/burda.pdf
Problem z niemożliwością określenia niezliczonej ilości warunków początkowych jest przez niektórych traktowane jako nieskończona ilość i upraszczane do przypadku kalkulowanego tylko statystycznie.
Dlatego już na samym początku rozumowania mamy wybór czy akceptować przypadkową ewolucję czy zaplanowaną ewolucję.
Odkrywane ostatnio relacje wskazujące na możliwość istnienia Holograficznego Wszechświata sugerują, że wszystkie potrzebne informacje zostały stworzone na początku, a potem już było tylko ich odsłanianie w procesie poszerzania obserwacji.
W związku z tym, obserwowalny Wszechświat nie jest jednym z nieskończenie możliwych i różnych, ale został zaplanowany taki jaki jest z niewielkim marginesem wolnego wyboru według zasady nieoznaczoności E=hn sformułowanej przez Heisenberga. Oznacza to, że im więcej informacji, tym mniejszy wolny wybór. Największy wolny wybór jest na poziomie jednego kwantowego zdarzenia, które w swojej superpozycji zawiera zawsze dwie równe propozycje. Suma tych dwóch propozycji daje jednak prawdopodobieństwo równe 1. Dlatego cały układ splątanych kwantowo cząstek zawsze jest zdeterminowany z prawdopodobieństwem =1.
http://en.wikipedia.org/wiki/Unitarity_(physics)
W związku z tym, że cząstka stale jest pod wpływem otoczenia, ta superpozycja łatwo umyka z obserwacji. Dlatego posługujemy się dużymi zestawami informacji, wewnątrz których przynajmniej czasowo udaje się izolować stan superpozycji, z prawdopodobieństwem bliskim 1.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Komputer_kwantowy
Politycy zajmują się masami ludzkim, którymi łatwo manipulować. Jednostka jest najczęściej nieprzewidywalna.
http://pl.wikipedia.org/wiki/T%C5%82um
Nasz Obserwowalny Wszechświat został stworzony z taką ilością informacji, która gwarantuje przy założonych prawach uzyskanie zaplanowanego celu. Tym celem może być np. stworzenie świadomej istoty dokonującej wolnych wyborów i świadomej istnienia Stwórcy. Najważniejszy jest tu plan, dla którego dobrano właściwe warunki początkowe, a reszta dokonywała się już zgodnie z nadanymi prawami.
Physicists at the University of California, Berkeley believe they have discovered that green plants perform quantum computation in order to capture the sun's light through photosynthesis—evidence of quantum coherence in a living system.[42]
Wszechświat nie byłby tak różnorodny, ciekawy i piękny, gdyby nie było marginesu dowolności. Gdyby Wszechświat był tylko zaplanowany to byłby wszędzie jednakowy i zawierałby tylko jedną możliwość. http://pl.wikipedia.org/wiki/Chaos_%28matematyka%29
Dlatego człowiek też każdy jest inny i może decydować według swojej wolnej woli. Czy Stwórca zrzeka się w tym momencie kontroli ?
Nie. Tutaj objawia się piękno kwantowego splątania – każdy osobnik ma wolną wolę, ale cały system i tak będzie realizował nadrzędny plan. http://pl.wikipedia.org/wiki/Stan_spl%C4%85tany
Rodzice wychowując dzieci pozwalają im na pewien kontrolowany chaos. Nie może być on za duży, bo mogą zniszczyć mieszkanie, ale nie można kontrolować każdego ruchu, ponieważ dziecko to nie maszyna.
Państwo musi pozostawić pewną wolność swoim obywatelom, ale istnieją ograniczenia, które reguluje prawo.
Jacques Monod napisał w 1970 roku książkę „Przypadek i konieczność”. Margines swobody jaki dopuszczają prawa fizyki jest uznawany za osobne prawo fizyczne. Obecnie lepiej znamy nasz Wszechświat i lepszy tytuł byłby „Wolny wybór i plan”.
Można przypuszczać, że stworzenie świata zaczęło się od stworzenia możliwości wyboru. Tę możliwość dostały już pierwsze kwanty energii (światła). Wszechmoc Stwórcy przejawia się natomiast na precyzyjnym wyważeniu zakresu wolności i ustanowieniem praw, które nie naruszając wolności dbają o zachowanie stworzenia.
Zakres wolności w fizyce jest określony stałą Plancka. Ta stała określa na ile cząstka jest zidentyfikowana, a na ile może rozpłynąć się w fali niepewności. Gdyby stała Plancka, była h=0, to długość fali elektromagnetycznej byłaby równa zero i wszystko byłoby w jednym punkcie. Jeśli odległości są równe zero to taki świat nie istnieje. Nie byłoby grawitacji ani oddziaływań elektromagnetycznych między cząstkami.
Świadome wprowadzenie ułomności jaką jest stała Plancka umożliwiło rozdzielenie informacji i powstanie przestrzeni oraz czasu.
Zbyt duża relatywnie stała Plancka prowadzi do chaosu, a jego skutków nie trzeba tłumaczyć.
Suma wszystkich wolnych wyborów jest zdeterminowana w unitarne prawdopodobieństwo równe jedności w realizacji nadrzędnego planu.
Richard Dawkins znany biolog, ewolucjonista postępuje nieuczciwie, kiedy pisze „Bóg urojony” i twierdzi, że skoro jest tak wiele wolnego wyboru, to wszystko jest przypadkowe i nie ma w tym żadnego planu. Książka rozeszła się w ponad milionie egzemplarzy. Wtedy jeszcze nie traktowano poważnie Holograficznego Wszechświata i precyzji z jaką informacja potrafi stworzyć materię.
Genialność Stwórcy objawia się w równolegle realizowanym celu przy pozostawieniu wolnego wyboru i cały system dobrze działa.
Zdeterminowany jest cel przy przy niezdeterminowanych środkach.
Każdy decyduje czy chce realizować cel, a jeśli nie, to zostanie zastąpiony przez kogoś innego.
Jak praktycznie możemy wpływać na naszą przyszłość ? Niektórzy ludzie próbują swoimi prośbami wymóc na Bogu zmianę jego planów. W stosunkach międzyludzkich często jest to możliwe. Niestety Bóg nie zmienia swego planu ze względu na prośby człowieka. Wpływy pogańskich religii, gdzie swojego boga można ściągnąć na swój ołtarzyk, ograniczając go do swojego wyobrażenia. Stąd ludzie wolą złożyć ofiarę, aniżeli być posłusznym. Przez ofiarę chcą zmienić Boży Plan zamiast posłusznie go realizować.
Prawda jest jednak taka, że posłuszeństwo jest ważniejsze niż ofiara.
Jego plan jest optymalny i dobry. Naszym celem jest poznanie Bożego planu (Bożej woli). Kto zna Jego plan i wykonuje go, odnosi sukces. Dlatego już na początku całe stworzenie było dobre. Jedynie złe wybory, kiedy dobre rzeczy wybiera się w niewłaściwych miejscach lub w niewłaściwym czasie powodują ból i katastrofę.
Informacja to klucz do sukcesu. Ile chorób można uniknąć stosując właściwą dietę i zachowanie. Dbając o środowisko dbamy o siebie.
Lekarz swoim postępowaniem stara się przywrócić naturalny stan stworzenia. Dentysta musi usunąć próchnicę zęba z bakteriami, które też są stworzone w ramach Bożego planu. Nieprzestrzeganie higieny zębów i zła dieta zapraszają te bakterie do naszego zęba.
W tak bogatym środowisku są potrzebne różne rośliny – dla człowieka dobre i złe. Zwierzęta potrafią wyszukiwać naturalne rośliny o właściwościach leczniczych, człowiek zatracił tę zdolność, ale ucząc się na błędach innych może znaleźć optymalną dietę i zachowanie.
Gdyby człowiek przestrzegał prawa i znał wszystkie możliwości, które dane zostały przez stworzenie, to byłby zawsze zdrowy.
Podobnie poznając Boże prawa i postępując zgodnie z nimi można daleko więcej osiągnąć, aniżeli czekać na samo nadejście sprzyjających okoliczności.
Czy nie lepiej posprzątać pokój niż czekać aż porządek sam się zrealizuje ?
Niektórzy ludzie są zdania, że nie należy pomagać Bogu w realizacji jego planu. Jest tu pewne nieporozumienie. Ponieważ nie należy przeszkadzać w realizacji Jego planu naszą ignorancją. Natomiast naszym zadaniem jest uczestniczyć pozytywnie w realizacji Jego planu.
Dzięki marginesowi tolerancji mamy prawo wyboru postępowania, ale dla każdego wariantu potrzebna jest znajomość Bożych zasad w tych konkretnych okolicznościach. Dla zorientowania się w sytuacji zostaliśmy wyposażeni w możliwość oceny skali oddziaływania. Jeśli znamy cel to jest też i droga do niego. Dłuższa lub krótsza , ale jest.
Rozpatrujemy zło i dobro z ludzkiego punktu widzenia. Czujemy się dobrze, gdy zjemy kurczaka, natomiast dla kurczaka to katastrofa życiowa. Takie katastrofy zdarzają się stale i są częścią stworzenia, które jest optymalnie dobre. Ciągle wybieramy i albo korzystamy, albo tracimy. Znając Boży plan (Bożą wolę), możemy mniej tracić. Wymaga to jednak wielkiego poznania. Nie wystarczy chcieć i prosić. Prawo jest optymalnie dobre i można z niego korzystać, kiedy je znamy i postępujemy według niego.
Aby być posłusznym w realizacji dobrego celu trzeba mieć poznanie. Z powodu ograniczenia człowieka w czasie i przestrzeni nie będziemy mieć pełnego poznania, ale należy do tego dążyć. Jednym ze środków jest modlitwa, rozumiana jako stan otwartości na dopływ informacji od Stwórcy. Znając wszystkie potrzebne informacje człowiek byłby wszechmocny, bo potrafiłby przewidzieć każdą konsekwencje swojego postępowania i wybierałby tylko te korzystne. Niestety nasza ułomność i ograniczenia powodują złe wybory, za którymi idą nieprzyjemne konsekwencje.
Bóg Ojciec nie jest podobny do ludzkiego tatusia, którego można okłamać, przechytrzyć, uprosić czy szantażować. Bóg oferuje optymalnie najlepsze rozwiązanie każdego problemu, a naszym zadaniem jest poznać je i zastosować. Bóg nie zmienia swego prawa ze względu na kaprys człowieka. Wysłuchane prośby człowieka pewnie zniszczyłyby cały świat. Dzięki Bogu, że konsekwentnie realizuje On swój plan.
Nasz Obserwowalny Wszechświat nie jest chaosem, chociaż niektórzy tak twierdzą. Rządzą nim określone prawa i te prawa umożliwiły jego powstanie. Człowiek nie potrafi te prawa zmienić, ani tym bardziej stworzyć. Potrafi natomiast je poznawać i posługiwać się nimi.
Wyważenie wolności i prawa jest największym cudem stworzenia.
Jak wiemy z termodynamiki , każdy układ zamknięty pozostawiony sobie dąży do maksymalnej entropii i chaosu. Tylko dopływ celowej informacji i energii z zewnątrz umożliwia ograniczenie chaosu i nawet zmniejszenie entropii. Dzieje się to kosztem zwiększenia entropii w otoczeniu i ofiarę ponosi ten system zewnętrzny.
Dlatego dla realizowania celu człowiek musi być posłuszny Bożej Woli, a płaci za to system zewnętrzny, czyli sam Stwórca. Wysiłek i umartwianie się człowieka nie są tu ważne.
To, że króla nie widać, nie oznacza, że go nie ma.
INTELIGENTNY PROJEKT I HOLOGRAM
Czy można udowodnić, że Wszechświat jest dziełem Boga jako inteligentnej osoby, a nie dziełem bezmyślnego przypadku ?
Dopóki istnieje wolny wybór, takiego dowodu być nie może, ponieważ nie byłoby już wolnego wyboru. Dlatego równolegle muszą być przesłanki istnienia Inteligentnego Stwórcy jak i mechanizmu , który wydaje się sam nakręcać.
Naukowe podejście kojarzymy najczęściej z elementami logicznie powiązanymi. W naszym Obserwowalnym Wszechświecie wszystkie cząstki wydaja się być wzajemnie w jakimś stopniu skorelowane. Może to być pojawianie się cząstek z określonym prawdopodobieństwem jak w interpretacji kopenhaskiej lub powiązanie niezliczoną ilością nie-lokalnych ukrytych zmiennych jak w interpretacji Bohma lub ukrywać się w nieokreślonym otoczeniu jak w dekoherencji kwantowej.
Cały czas przypuszczamy, że kontrolujemy całość. Jeśli coś wymyka się naszej kontroli to nazywamy to prawdopodobnym przypadkiem. Zakładamy, że korzystne prawa fizyczne jako warunek początkowy załatwiają cały rozwój.
W dotychczasowej filozofii wszystko odbywało się w czasie i przestrzeni. Jeśli jest realizowany plan, to staramy się używać do jego realizacji minimum środków. Wszystkie niepotrzebne do naszej wizji planu rzeczy uznajemy za zbędny chaos. Dlatego ogrom Wszechświata przerasta wizję naszego ludzkiego celu i z naszego ludzkiego punktu widzenia wydaje się niepotrzebnym chaosem.
Jednak patrząc z fundamentalnego poziomu, cząstki wchodzące w system nie są skorelowane poprzednio. Jest to oczywiste w interpretacji kopenhaskiej, gdzie funkcja falowa zanika po kolapsie w czasie interferencji i ewoluuje od nowa z nowym prawdopodobieństwem nie związanym teoretycznie z poprzednim. Cały Wszechświat rozwija się też według pewnego prawdopodobieństwa.
W holograficznym Wszechświecie cały czas dochodzą nowe informacje, które nie były poprzednio z nim skorelowane (tzw. ciemna energia napędzająca ekspansję), ale cały Wszechświat rozwija się już deterministycznie na bazie dostarczonych informacji. Przykładem jest interpretacja Bohma i dekoherencja kwantowa, gdzie kolaps funkcji falowej jest pozorowany, a superpozycja utrzymuje się i umyka do otoczenia.
Ostanie doświadczenia z laserami sugerują zachowanie informacji kwantowej, dzięki czemu możemy próbować projektować komputery kwantowe. W praktyce nieprzewidziane zakłócenia z otoczenia wymuszają wielokrotne powtarzanie obliczenia i przyjmowania statystycznego średniego wyniku. Im lepsza izolacja od otoczenia, tym mniej takich powtórzeń potrzeba.
Dlatego w komputerach kwantowych bardziej użyteczna jest deterministyczna interpretacja Bohma lub Cramera.
Fizyka rozwija się w kierunku wytyczonym przez Wheelera, tzn. wszystko pochodzi od informacji. Interferencja informacji tworzy przestrzeń i czas, a w szczególnych przypadkach z tej czasoprzestrzeni wyłania się energia i cząsteczki materii. Sama informacja jako zjawisko niematerialne jest niemożliwe do zbadania. Badamy tylko relacje między informacjami.
Czy w takim razie nasz Wszechświat to komputer kwantowy, gdzie nasza rzeczywistość jest tylko produktem skomplikowanego programu przeliczający dostarczane informacje ?
Na przykład czy siła grawitacji istnieje bo musi, czy została zaprojektowana ?
W nauce grawitacja istniej jako fakt doświadczalnie stwierdzony. Jeśli poprzestajemy tylko na stwierdzeniu tego faktu to ograniczamy się do skutków grawitacji i nie wchodzimy w jej istotę ani przyczynę.
W jaki sposób materia poprzez grawitację zakrzywia przestrzeń ? Ogólna Teoria Względności Einsteina stwierdza, że tak jest i podaje nawet wzory według których kalkulujemy z dobrą dokładnością jak obiekt porusza się wokół innego masywnego obiektu. Do wyjaśnienia przyczyny tego zakrzywienia przestrzeni potrzeba jednak kwantowej teorii grawitacji.
Przypuszcza się, że przestrzeń jest tworzona przez relacje między informacjami. Erik Verlinde w styczniu 2010 roku pokazał kalkulację, jak z holograficznej informacji można wyprowadzić prawa grawitacji. Sugeruje to, że na podstawowym poziomie istnieje tylko sama informacja. Nie potrzebuje ona przestrzeni ani czasu, ani tym bardziej materii.
Wiemy, że nie wiemy , co to jest informacja. Można tylko powiedzieć,że jest. Nie wiadomo co, nie wiadomo gdzie i kiedy , tylko jest. My obserwujemy relacje między informacjami i wszystko wokół nas – materia, przestrzeń, czas to wynik relacji między informacjami.
Informacja kojarzy nam się z jakimś programem, a program z jakąś inteligencją. Nawet jeśli zestaw informacji sam ułożył się w jakiś program, to również posiada jakąś inteligencję. Nawet nasze prymitywne komputery zaczynamy wyposażać w sztuczną inteligencję.
Jeśli więc nasz Wszechświat jest olbrzymim komputerem kwantowym, realizujący rozbudowany program z niezliczonymi możliwościami, to automatycznie związane to jest z jakąś inteligencją.
Czy taka masa informacji, realizująca tyle programów może obyć się bez inteligencji ?
W związku z powyższym powstało mnóstwo idei, próbujących określić, na ile tymi informacjami i programami zarządza inteligencja, przypadek lub konieczność.
Jednym z nich jest Inteligentny Projekt.
Inteligentny projekt (ang. intelligent design, ID, czasami teoria inteligentnego projektu) – koncepcja filozoficzna, która utrzymuje, że wyjaśnieniem dla pewnych cech Wszechświata i żywych organizmów jest siła sprawcza – "inteligentna przyczyna", a nie tylko działające samoistnie niesterowane procesy przyrodnicze, takie jak dobór naturalny i ewolucja. Jest to współczesny wariant tradycyjnego argumentu teleologicznego na istnienie Boga, zmodyfikowanego tak, by uniknąć wskazania projektanta co do natury lub tożsamości. Wbrew powszechnemu mniemaniu koncepcja ta nie stoi w opozycji do teorii Darwina, jako że ta ostatnia jest teorią ściśle biologiczną, opisującą tylko mechanizmy zmian, a nie ich przyczynę czy celowość.
Najbardziej znaną wersję argumentu z projektu rozwinął angielski teolog William Paley (1743-1805), który w książce "Natural Theology" zaproponował swoją "tezę o zegarmistrzu". Paley dowodził, że jeśli ktoś przechodzący przez wrzosowisko ujrzy tam kamień, może racjonalnie wyjaśnić jego obecność naturalnymi przyczynami. Jednak gdy zobaczy zegarek i stwierdzi, że "jego różne części są dopasowane i celowo złożone", jedyną sensowną konkluzją przechodnia będzie ta, że zegarek ten został zaprojektowany. Paley argumentował, że ten sam wniosek możemy per analogiam wyciągnąć obserwując wiele naturalnych obiektów, takich jak oko. Podobnie jak w zegarku, gdzie liczne części są precyzyjnie dopasowane i współdziałają w określonym celu (wskazywania czasu), tak i w oku wszystkie części precyzyjnie współgrają w celu osiągnięcia właściwego celu – widzenia. Tak więc zarówno w przypadku zegarka, jak i oka dostrzec możemy cechy świadczące o tym, że powstały one w wyniku rozumnego projektu.
Darwin w młodości był zafascynowany poglądami Paleya. Z czasem jednak opracował własne wyjaśnienie pochodzenia na pozór celowo zaprojektowanych struktur – dobór naturalny, odwołujące się wyłącznie do mechanizmów przyrodniczych. Zamiast zaś odwiecznego ładu przyrody wskazującego na dobroć Stwórcy, jaki widzieli wokół siebie wcześniejsi naturaliści, Darwin zwrócił uwagę na niedoskonałość i brutalność natury ("walkę o byt").
Takie rozumowanie wynika jednak z nierzetelnej wiedzy o dziele stworzenia. Religia żydowska i wynikająca z niej chrześcijańska uczą, że Bóg stworzył tylko dobre rzeczy, ale wszystkie istoty wyposażył dodatkowo wolnym wyborem. Ryzyko jakie ponosił Stwórca stwarzało możliwość także złego wyboru. Jak wiemy pierwszym, który wybrał zło był Lucyfer, anioł Nosiciel Światła. Konsekwencją tego jest właśnie późniejszy grzech człowieka oraz niedoskonałość i brutalność jaką obserwujemy wokoło.
Zwolennicy ID twierdzą iż wykrywanie działania inteligentnego czynnika jest rozpowszechnione w nauce i podają jako przykłady:
Detektywistykę i kryminalistykę, gdzie czasem rozstrzyga się czy w jakieś zdarzenie lub wypadek zaangażowany był rozumny czynnik.
Archeologię, gdzie czasem rozstrzyga się, czy jakiś artefakt (np. grot strzały lub piramida) jest pochodzenia naturalnego, czy też powstał on w wyniku świadomego działania ludzi, to jest ma sztuczne pochodzenie.
Kryptologię, gdzie czasem analizuje się, czy jakiś sygnał mógł zostać inteligentnie zakodowany – dobrym przykładem takiego podejścia jest działalność SETI (szukanie inteligentnych stworzeń w kosmosie).
Można zadać pytanie. Czy komputer jest w stanie poznać człowieka jako swojego twórce, jeśli nie jest wyposażony w odpowiedni do tego program ? Oczywiście bez tego odpowiedniego programu nie jest w stanie. Nawet będąc wyposażonym w taki program nie wiemy, czy zechce z niego skorzystać, jeśli będzie miał wolny wybór.
Podobnie małpa zamknięta w klatce razem z kluczem nie będzie umiała z niego skorzystać, jeśli jej nie nauczymy. Musi przy tym wykazać chęć nauki.
Również człowiek sam decyduje o tym czy chce poznać swojego Stwórcę, czy wybiera takie narzędzia, które mu to wręcz uniemożliwiają.
Dlatego wniosek o projekcie nie wynika z braku wiedzy, ale właśnie z jej posiadania. Podobnie jak jesteśmy w stanie odróżnić, czy np. samolot lub komputer są tworami rozumnych ludzi, czy też powstały w wyniku działania naturalnych procesów, tak jesteśmy w stanie odróżnić, czy biologiczne układy są wynikiem projektu, czy mają naturalistyczne pochodzenie.
Program badawczy ID nie wykracza poza metodologiczny naturalizm. Odróżnianie struktur powstałych w wyniku rozumnego działania nie musi wiązać się z przywoływaniem jakichkolwiek nadnaturalnych sił. Projekt w przyrodzie (lub jego brak) może być empirycznie testowany na bazie metodologicznego naturalizmu.
Obecnie uznawana w kosmologii teoria Wielkiego Wybuchu mówi, że Wszechświat miał swój początek w określonym momencie w przeciwieństwie do dawniejszego poglądu o wiecznym (stacjonarnym) istnieniu kosmosu. Na gruncie naukowym nie ma obecnie sensu pytanie "co było przed". Dokładniej, znaczy to, że obowiązująca teoria przewiduje swoją bezzasadność w tzw. początkowej osobliwości. Co więcej, według prac S.Hawkinga i R. Penrose'a przy bardzo ogólnych założeniach początkowa osobliwość jest nie do uniknięcia w tej teorii. Filozofowie przyrody wyciągają stąd różnorodne wnioski natury światopoglądowej, w tym także pewne uzasadnienia teorii inteligentnego projektu.
Należy jednak równocześnie zauważyć, że w samej fizyce (kosmologii) istnieje wiele – obecnie konkurujących i niezweryfikowanych eksperymentalnie – podejść teoretycznych do problemu początku Wszechświata. Najbardziej znane pochodzi z prac samego Hawkinga i zostało spopularyzowane w jego książce „Krótka historia czasu”.
W astrofizyce wiele fundamentalnych stałych przyrody – od poziomów energetycznych w atomie węgla do tempa rozszerzania się wszechświata i jego czterowymiarowości, jest dokładnie takich, że na Ziemi może istnieć życie w takiej postaci jakie je znamy. Jeśli którakolwiek z nich byłaby nieco inna, życie oparte na związkach węgla nie miałoby szansy powstać. Sugeruje to działanie, jak to określił astrofizyk Fred Hoyle, "superintelektu".
Tezy wynikające z Inteligentnego Projektu nie wydają się tak kontrowersyjne w ramach nauk pochodnych współczesnej fizyki, bowiem wielu wierzących fizyków zgadza się, że filozoficzne wnioski płynące z tej dziedziny mogą stanowić pewne wsparcie dla ich teizmu. Przykładowo precyzyjne dostrojenie lub matematyczność świata mogą być widziane jako świadectwa projektanta.
Jednak najbardziej krytykowaną tezą, jaką stawiają zwolennicy teorii projektu, jest ta o rozumnym projekcie żywych istot. Ich zdaniem istnienie w przyrodzie złożonych, wyrafinowanych molekularnych maszyn oraz systemów kodowania, transmitowania i dekodowania informacji przemawia za ID.
Czy teoria projektu wyklucza teorię biologicznej ewolucji? To zależy jak rozumieć termin "ewolucja". Jeśli tylko po prostu jako "zmiany w miarę upływu czasu" lub jako zmiany częstości alleli, to nie ma sprzeczności pomiędzy ID a teorią ewolucji. Co więcej, wielu przedstawicieli ID – w przeciwieństwie do klasycznego kreacjonizmu – akceptuje również koncepcję wspólnego pochodzenia.
Jeśli jednak teorię ewolucji rozumieć tak jak to robi neodarwinizm, czyli jako niekierowany jakąkolwiek inteligencją, bezcelowy proces bazujący na przypadkowych mutacjach i doborze naturalnym, to teoria projektu zdecydowanie wyklucza taką wizję ewolucji. Zdaniem zwolenników ID choć neodarwinistyczne mechanizmy są właściwe do opisu mutacji w organizmach, to kompletnie zawodzą przy większych strukturalnych i funkcjonalnych transformacjach całych gatunków.
Teoria inteligentnego projektu jest sprzeczna z teistycznym ewolucjonizmem, czyli poglądem, że Bóg sterował procesem ewolucji. Może wydawać się zaskakujące, że te ujęcia się wykluczają, ale teoria inteligentnego projektu zakłada, że struktury uformowane inteligentnie da się naukowymi metodami wykrywać, podczas gdy teistyczny ewolucjonizm twierdzi, że Boże sterowanie procesem ewolucji jest nieodróżnialne od mechanizmów naturalistycznych. Rozróżnienie pomiędzy tymi pojęciami prezentuje chrześcijański naukowiec Francis S. Collins.
Do ruchu ID należą również naukowcy sceptyczni wobec neodarwinizmu (i kreacjonizmu). Spore zainteresowanie wywołało oświadczenie, jakie w 2001 r. podpisało ponad 100 naukowców różnych specjalności. W jego fragmencie stwierdzają:
Od tego czasu "lista sceptyków" znacznie się rozrosła: w 2006 r. jest na niej ponad 700 naukowców, w tym ok. 200 biologów..
Większość uczonych odrzuca teorię inteligentnego projektu w postaci postulowanej przez jej zwolenników w naukach biologicznych. Nie oznacza to bynajmniej, że negują oni tym samym wiarę w inteligentną wyższą siłę stwórczą, która kierowała powstawaniem wszechświata. Wielu naukowców otwarcie wyrażało swoje głębokie przekonanie o istnieniu Stwórcy (osobowego lub bezosobowego), projektanta świata. Do grona tych badaczy należy zaliczyć również laureatów Nagrody Nobla jak:
Christian Boehmer Anfinsen (chemia 1972), Werner Arber (medycyna 1978), Ernst Boris Chain (medycyna 1945), Dennis Gabor (fizyka 1971), William Phillips (fizyka 1997), Charles Townes (fizyka 1964)
Większość teistycznych uczonych opowiada się za ewolucją teistyczną, będącą częścią ewolucji całego Wszechświata kierowanej przez Stwórcę.
Z drugiej strony ze względów politycznych Zgromadzenie Parlamentu Europejskiego zaaprobowało 4 października 2007 roku rezolucję postanawiająca, że nie wolno prezentować w szkołach żadnego kreacjonizmu poza nauką religii, włączając w to Inteligentny Projekt. Celem tego zakazu miało być odseparowanie wiary od nauki.
Czy jest to praktycznie możliwe ?
Każdą naukową ideę przyjmujemy z jakimś większym lub mniejszym zaufaniem. Odrzucając Inteligentny Projekt wierzymy, że Wszechświat powstał według Nieinteligentnego Projektu.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Inteligentny_projekt
METAFIZYKA KWANTOWA
Niektóre zjawiska w mechanice kwantowej jak nie-lokalność, superpozycja, kwantyzacja ocierają się o swego rodzaju mistycyzm. Zjawiska te nie występują w naszym codziennym doświadczeniu.
Naukowe podejście do mistycyzmu ogranicza się do opisu i (lub) wyjaśniania tego, co jest dostępne poznaniu percepcyjnemu i (lub) rozumowemu. W takim przypadku mistycyzm jawi się bądź jako poznawalny fenomen, lecz o niepoznawalnym źródle, bądź jako zjawisko wynikające z właściwości umysłu człowieka, zarówno o biologicznym, jak i społecznym rodowodzie. W pierwszym przypadku badacz rozumie mistycyzm jako nieredukowalny, niemożliwy do wyjaśnienia za pomocą praw fizyki, neurologii, psychologii. W drugim przypadku stan mistyczny to szczególny stan umysłu (często używa się terminu „zmieniony stan świadomości”), a jego forma i treść – w sposób z zasady niepełny – jest wyjaśniana w sposób naturalistyczny.
Inaczej rozumiany jest mistycyzm na gruncie teologii chrześcijańskiej i tu obejmuje hipotetyczne zjawiska religijne polegające na bezpośredniej łączności z Bogiem lub inną formą absolutu. Istnienie transcendentnej, pozamaterialnej, czy pozazmysłowej rzeczywistości jest co najmniej hipotezą, częściej – pewnikiem o charakterze wyjściowego założenia.
Istota relacji między mistycyzmem i nauką zależy od tego, czy mistycyzm stanowi przedmiot badań naukowych czy jest uznawany za metodę poznania. Deklarowane jako naukowe koncepcje wychodzące z założenia, że rzeczywistość jest generowana przez świadomość, jako jej pierwotną własność. Przykłady:
Transcendentalna metafizyka Immanuela Kanta zakładającego istnienie pierwotnych kategorii umysłu.
Biosemiotyka, począwszy od jej filozoficznych prekursorów, takich jak twórca pojęcia semiozy, Amerykanin Charles Peirce (1839-1914) czy Estończyk Jakob von Uexkull (1864-1944), a obecnie Thomas Sebeok (zoosemiotyka) czy Marcello Barbieri (współczesne rozumienie semiozy), postuluje m.in. że Ziemia jest żywą istotą, a życie na niej jest częścią inteligentnego planu. To wszystko jest przejawem transcendentnego zjawiska sensu; ludzka potrzeba sensu jest tylko jednym z jego przejawów.
Wyjaśnianie mistycyzmu w świetle ogólnych lecz niesprawdzalnych założeń naukowych: filozoficznych i wywodzących się z nauk przyrodniczych. Przykład – aplikacja wybranych twierdzeń przedstawicieli fizyki kwantowej (np. Gavida Bohma), sugerujących istnienie świadomości jako jednej z elementarnych jakości bytu (materii) lub protoświadomości, sugerowanej przez Danah Zohar i Iana Marshalla (2001) jako podłoże inteligencji duchowej.
Zwolennicy takich koncepcji twierdzą, że dają one odpowiedź o charakterze naukowym. Przeciwnicy argumentują, że takie koncepcje są pseudonaukowe i dowodzą tylko:
A. Wzrostu autorytetu nauki, bez której dzisiaj nie można podejmować się rozwiązania zagadki mistycyzmu,
B. Niezrozumienia wiedzy naukowej dostępnej tylko w języku formuł i metod na wysokim poziomie abstrakcji. Nie dają się one przełożyć poprzez odwołania do zjawisk dostępnych obserwacji zmysłowej (nie można ich sobie „uzmysłowić”intuicyjnie). To otwiera drogę dla wyjaśnień opartych na nieskrępowanej fantazji, artystycznej a nie naukowej.
Innym kierunkiem jest redukcja mistycyzmu - z pozycji metody poznania do zjawiska podlegającego badaniu:
do biologii, szczególnie fizjologii: mistycyzm to rezultat wpływu na mózg substancji chemicznych wytworzonych naturalnie (przez odpowiednie struktury mózgu lub innych narządów (np. endorfiny) lub wprowadzonych z zewnątrz (np. halucynogeny).
do psychologii – doświadczenia mistyczne są rezultatem sugestii (łącznie z autosugestią) lub (i) działania innych procesów psychicznych, które prowadzą do zmiany zwykłego stanu czuwania w stan nadzwyczajny, subiektywnie określany w różny – zależny od jego fizjologicznego i psychicznego podłoża – sposób.
Podejście łączące religię i naukę jako alternatywne, komplementarne punkty widzenia, cieszy się zainteresowaniem naukowców o religijnym światopoglądzie. Najbardziej znaną instytucją wspierającą także badania nad mistycyzmem, jest Fundacja Johna Templetona, a polskim laureatem Nagrody Templetona został w roku 2008 ksiądz profesor Michał Heller – filozof, kosmolog, teolog i fizyk.
Od początku istnienia psychologii naukowej mistycyzm był jednym z wątków badań nad świadomością i religijnością. William James ([1902]2001) poświęcił tej kwestii główne rozdziały słynnych „Doświadczeń religijnych”, w roku 1911 ukazało się napisane w bardziej literacki niż naukowy sposób, opisowe dzieło Evelyn Underhill – „Mistycyzm. Studium natury i rozwoju duchowej świadomości człowieka”, w którym ukazuje praktyczną stronę mistycyzmu jako przejawu duchowości o wartości praktycznej, powiązanego ściśle z uczuciem miłości. Także James Bissett Pratt omówił mistycyzm w dziele „Świadomość religijna” (1920), nie ograniczając go do religii. Obejmuje on także doświadczenia telepatii, intuicyjne czucie miłości, takiej jak miłość matki do dziecka, opętanie szamana, kosmiczną świadomość poety, czy ekstazę mistyka. W tych - głównie opisowych - dziełach pojawiają się proste, zwykle dychotomiczne typologie: mistycyzm aktywny lub bierny (James), wynikający z tradycji (obecność Boga) lub iluminacyjny (Pratt), zaś w ramach tego drugiego – stany mistyczne osiągane technikami negatywnymi (asceza, oczyszczenie zmysłów itd.), które wyraża określenie hamowanie, lub pozytywnymi – określone jako autosugestia. Można do tego dodać podział Williama Stace’a (1960) na mistycyzm ekstrawertywny (bogaty w treści, związany z tradycją) i introwertywny (bez treści, kosmiczna jedność, pustka). Zdaniem Waltera Pahnke, prace Stace’a i wcześniejszych autorów (James, Leuba) umożliwiają wyróżnienie dziewięciu kryteriów doznań mistycznych:
Doświadczenie jedności lub jedyności, lokalizowane w świecie zewnętrznym lub w czystej świadomości
Transcendencja czasu i przestrzeni w kierunku „wieczności” i „nieskończoności”
Głębokie odczucie pozytywnego nastroju, stan łaski, ukojenia
Odczucie świętości
Przekonanie o obiektywności i realności treści doznań
Paradoksalność lub niespójność logiczna
Rzekoma niewyrażalność
Nietrwałość, ulotność
Utrwalenie się pozytywnych zmian w postawach i zachowaniu.
Wśród autorów polskich do pionierów badania mistycyzmu należą – nazywając go „doświadczeniem agnostycznym” – Edward Abramowski (1980), Jan Władysław Dawid, który mistycyzmem zajmował się i teoretycznie, i osobiście (1913), zaś pionierskie, quasi-eksperymentalne badania mistycznych objawień dziecięcych przeprowadzili w roku 1928 Stefan Błachowski i Stefan Borowiecki.
W podejściu naukowym można wyróżnić:
A. Podejście neurofizjologiczne
Badania prądów czynnościowych za pomocą urządzeń rejestrujących (EEG, PET, SPECT) powstających w czasie medytacji, modlitwy itp., praktykowanych z oczekiwaniem pojawienia się stanów mistycznych, przez osoby nieprzygotowane lub osoby reprezentujące religijne lub niereligijne szkoły formowania duchowości, bez zastosowania środków psychoaktywnych lub z ich zastosowaniem, w warunkach o różnym stopniu podobieństwa do naturalnych. Jeśli formułowane są wnioski sugerujące, że zidentyfikowane procesy i struktury (tzw. "ośrodek Boga") nerwowe dowodzą działania lub (i) istnienia bytów transcendentnych, jest to neuroteologia. Wnioski sugerujące istnienie wyłącznie neuronowego źródła stanów mistycznych i możliwość dowolnego ich generowania elektronicznie lub chemicznie to redukcjonizm.
Stymulacja wybranych obszarów mózgu, np. przeprowadzane przez Michaela Persingera eksperymenty z zastosowaniem "hełmu Boga", urządzenia generującego pola elektromagnetyczne wywołujące przeżycia zbliżone do doświadczeń w stanie śmierci klinicznej.
B. Podejście psychologiczne eksperymentalne
Eksperyment Wielkopiątkowy Waltera Pahnke (1931-1971). Opierając się na wymienionych wyżej kryteriach doznań mistycznych, Pahnke przeprowadził w warunkach naturalnych eksperyment, w którym udowodnił, że doznania mistyczne powstają nie tyle poprzez sugestywne bodźce sytuacyjne (pomieszczenie przylegające do kaplicy, w której odbywało się nabożeństwo, zadanie skupienia się na medytacji, obecność innych medytujących osób) co na działaniu psylocybiny, narkotyku o własnościach halucynogennych (procedura badania miała uniemożliwić orientację, który uczestnik badania jest pod wpływem narkotyku, a który – placebo).
Eksperyment w komorze izolacyjnej Ralpha W. Hooda i Ronalda J. Morrisa (1981). Grupy E (eksperymentalna) i K (kontrolna) dobrano tak, aby połowa ich uczestników reprezentowała typ W o wewnętrznej (zaangażowanej) orientacji religijnej i połowa osób typu Z - o orientacji zewnętrznej (utylitarnej). Osoby z grupy E w trakcie przebywania w komorze wyobrażały sobie postacie religijne (boskie), religijne sytuacje i okoliczności, osoby z grupy K wyobrażały sobie postaci z kreskówek. Po spędzeniu 1. godziny w komorze izolacyjnej okazało się, że tylko osoby typu W z grupy eksperymentalnej przeżyły istotnie więcej wyobrażeń religijnych (nie doświadczyły ich pozostałe osoby: ani osoby typu Z z grupy eksperymentalnej, ani osoby obu typów z grupy kontrolnej). Funkcję pobudzania religijnych treści wyobrażeń pełniła wyłącznie orientacja religijna.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Mistycyzm
Od 1920 roku twórcy mechaniki kwantowej (Schrodinger, Heisenberg, Pauli, Bohr, Wigner) zastanawiali się nad implikacjami jakie to nowe rozumienie fizyki będzie mieć w postrzeganiu naszej rzeczywistości i światopoglądu.
Na tej bazie wyłonił się nawet kierunek filozoficzny zwany kwantowym mistycyzmem. Jego głównymi założeniami są:
Obserwacje zależą od otaczającej rzeczywistości.
Także rzeczywistość zależy od obserwacji.
Cała materia zbudowana jest z informacji i energii.
Umysł i ciało stanowią niepodzielną całość.
Biochemiczne reakcje ciała są produktem świadomości.
Nasza percepcja rzeczywistości jest zachowaniem wyuczonym.
Zmieniając myślenie zmieniamy ciało.
Istnieje fundamentalna świadomość lub inteligencja łącząca wszystko.
Czas jest ludzkim postrzeganiem a nie realnością.
W nawiązaniu do przykładu kota Schrodingera, który jeśli nie jest obserwowany to może być żywy lub martwy, Hans Moravec i Bruno Marchal rozwinęli w 1987 roku ideę kwantowej nieśmiertelności. Idea bazuje bezpośrednio na interpretacji Evereta Wielu Światów. Można wtedy wnioskować, że jeśli w jednym świecie kot jest martwy to w innym równolegle jeszcze żyje.
http://en.wikipedia.org/wiki/Quantum_suicide_and_immortality
Keith Ward i Max Tegmark (1998) rozwinęli też ideę matematycznego Wszechświata, gdzie podstawą wszystkiego jest informacja rozwijana zgodnie z regułami matematycznymi. Świadomość jest tu matematyczną strukturą, która subiektywnie przyjmuje, ze istnieje w jakimś realnym świecie.
http://en.wikipedia.org/wiki/Mathematical_universe_hypothesis
PODSUMOWANIE
Nasz obserwowalny Wszechświat można opisać przy pomocy tradycyjnej fizyki jako ruch materii w czasoprzestrzeni, ale również przy pomocy obrazu holograficznego powstałego z interferencji informacji.
Te dwa systemy jak pokazuje kalkulacja Erika Verlinde są sobie równoważne.
Nasuwa się automatycznie pytanie: który opis jest prawidłowy, albo dlaczego oba opisują to samo.
Holograficzny Wszechświat wydaje się też naturalnym kierunkiem w fizyce, gdzie fundamentalnym zjawiskiem jest informacja kwantowa, a czasoprzestrzeń, energia i materia są pochodnymi wynikającymi ze szczególnej konfiguracji tej informacji.
Holograficzny Wszechświat powstaje przez obserwację interferujących informacji. Zakres tej informacji rozchodzi się od obserwatora w centrum. W związku z tym w centrum naszego obserwowalnego Wszechświata jest nasza Ziemia, a w zasadzie każdy z nas jako indywidualny obserwator. Nie przeczy to też zasadzie kopernikańskiej, bo każdy obserwator w dowolnym miejscu Wszechświata jest w jego centrum.
Holografia oznacza graficzne przedstawianie całości. Wielu fizyków, jak np. Paul Davies opisują tzw. holizm, czyli całościowe ujęcie. Oznacza to , że jesteśmy częścią całości z niewielką, nieokreśloną autonomią. Czy nasze poczucie świadomości jest tylko pobudzeniem ego do oderwania się od pewnej jedności z całym stworzeniem ? W czasie życia staramy się świadomie rozbudować tę autonomię w ramach naszego ciała i nie chcemy wrócić do jedności z całą resztą stworzenia. Z termodynamiki wiemy, że materia podlega prawu entropii i w końcu się rozlatuje, ale zgodnie z zasadą zachowania informacji, chociaż nie można skopiować ponownie naszego ciała, to informacja związana z nim istnieje dalej w superpozycji z innymi informacjami.
Jeśli spalimy zapisaną kartkę papieru, to litery stracą swą materialną formę, ale informacje z nimi związane będą dalej istnieć w superpozycji z innymi informacjami. Nie będziemy mogli odtworzyć kopii pierwotnej konfiguracji tych informacji, tak aby ponownie ukazały się te litery, ponieważ zbyt dużo informacji z otoczenia dołączyło do superpozycji z nimi. Teoria „no cloning” uniemożliwia dokładne sklonowanie danego zestawu informacji. Również większość religii mówi o nowym ciele i nowej ziemi w przyszłości.
Czytanie historii nie jest możliwe dla ograniczonego czasem stworzenia jakim jest człowiek, ale dla Stwórcy, który stworzył czas i kontroluje całość swojego stworzenia, jest tylko czytaniem historii swojego programu.
Jeśli czas nie jest fundamentalny, a wynika z relacji między informacjami, to dodatkowo słowo historia traci sens, a jest zwykłym czytaniem księgi.
Czy fizyka przekształca się w metafizykę ?
Trudno w tej chwili powiedzieć jak będzie rozwijać się informatyka kwantowa, jeszcze jest tyle niewyjaśnionych problemów.
Jeśli nasz Wszechświat jest hologramem, to zasadniczym pytaniem jest, czy ktoś go zaprojektował, czy stworzył się sam.
Hologram jest trudniej stworzyć, aniżeli zwykłą mieszaninę cząstek. Kiedy w laboratorium zamiast spójnego światła użyjemy przypadkowe fale elektromagnetyczne to nie uzyskamy widocznej interferencji. Aby uzyskać pożądany efekt potrzeba zastosować konkretny program, aby powstała przestrzeń ze swoją energią próżni, dylatacją czasu i możliwością wyłaniania się realnych cząstek materii z polem elektrostatycznym.
Czy taki program napisze się sam, czy potrzebuje twórczej inteligencji ?
Jeśli zachowanie informacji badane w ramach dekoherencji kwantowej jest prawdziwe, to sugeruje to pewien zamierzony plan. Informacja nie może zostać stworzona wewnątrz obserwowalnego Wszechświata, może być tylko dostarczona do niego. Kiedy tworzymy maszyny, wiersze, obrazy, to tworzymy tylko nowe konfiguracje z istniejącej już liczby informacji.
Dodatkowo przy zachowaniu wolnego wyboru, aby plan osiągnął zamierzony cel ilość informacji dostarczonych do systemu musi obejmować wszystkie możliwe opcje. Taki plan różni się od znanego nam planu „prób i błędów” tym, że ma wystarczającą ilość środków i zawsze dochodzi do celu.
Przykładowo Mc Fadden proponuje kwantowa ewolucję, gdzie mutacje wspomagane są przez interferencje kwantowych informacji. Nie można sprawdzić tego eksperymentalnie na obecnym etapie, ale jeśli informacja niesie masę dającą efekt ciemnej materii w galaktykach, to jaki efekt niesie informacja w np. kodzie genetycznym ?
Jesteśmy przyzwyczajeni do myślenia, że materia nie potrzebuje informacji do swojego istnienia. Jednak jeśli to informacja jest fundamentalna a nie materia, to każde zachowanie materii zdeterminowane jest informacją. Prawa fizyki to program dla informacji, która tworzy rzeczywistość. Jeśli nasz mózg odpowiednio zasilany, zawierający 1 kg materii posiada inteligencje, to dlaczego system, który ten mózg wytworzył i posiada dużo większe zasilanie nie miałby posiadać inteligencji ?
Jeśli jest informacja i program, to jest i plan.
Jeśli plan to jakaś inteligencja.
Człowiek jest tylko stworzeniem, produktem informacji i programu. Czy jest w stanie poznać inteligencję, która ten program stworzyła ?
Kto ma dobry plan ten odnosi sukces. Im lepszy plan realizujemy, tym większy sukces. Czy w takim planie może być na przykład życie wieczne ?
Stwórca, który stworzył przestrzeń, czas i materię, nie jest ograniczony jak człowiek. Realizuje swój plan, który człowiek może poznać w pewnym niewielkim zakresie. Uczestnictwo w takim planie może w pewnym sensie uwolnić człowieka od ograniczeń w przestrzeni, czasie i materii.
Czy powyższe rozważanie ma jakiś sens praktyczny ?
Laureat nagrody Nobla Anthony Leggett zaproponował w 2003 roku eksperyment, który grupa Zeiligera przeprowadziła w 2007 roku na Uniwersytecie we Wiedniu. Wskazuje on, że każdy pomiar i obserwacja zmienia warunki i nie obserwujemy realnych własności cząstki. Wynika stąd, że każde nawet najdrobniejsze działanie, nawet myśl w naszym mózgu zmienia otoczenie. Niektórzy naukowcy wyciągają wniosek, że to świadomość tworzy rzeczywistość.
Z doświadczeń z falami wysyłanymi przez mózg wiemy, że informacje te można rejestrować, chociaż są bardzo słabe. Informacje te nie znikają, co wiemy z zasady zachowania informacji. W pewnych warunkach po absorpcji przez odpowiednio przygotowany absorber, (np. inny człowiek) może wyzwolić zmianę kwantową, która pociągnie za sobą zmianę systemu materialnego. W ten sposób można próbować naukowo uzasadniać działanie telepatii. Bezpośrednie oddziaływanie jak wiemy z badań nad mózgiem jest bardzo słabe i nie ma większego znaczenia. Mogą wystąpić jakieś korelacje w przekazywaniu myśli, ale będą to efekty zależne od nieznanych warunków. Tych warunków podobnie jak w teorii Bohma jest niezliczona ilość i człowiek nie jest w stanie ich określić. Ludzie wierzący podobnie tłumacza wysłuchane i niewysłuchane modlitwy, które są, albo nie są zgodne z Bożą Wolą.
Najlepsze efekty przynosi znajomość planu Bożego Stworzenia. Jeśli znamy warunki na których ma być przyjęta nasza modlitwa, to skutek jest znacznie lepszy.
Problemem jest więc nie wysiłek w modlitwie, ale zgodność z planem, czyli Bożą Wola.
Dlatego ważniejsze jest nastawiać się na odbieranie niż wysyłanie informacji.
W związku z tym, że energia i materia powstaje z relacji między informacjami, i wszystko co obserwujemy jest relacją czegoś do czegoś, to możemy względem relacji zająć następujące postawy:
Czekać na sprzyjające relacje
Wchodzić we wszystkie możliwe relacje
Tworzyć korzystne dla nas relacje
Każdy ma do dyspozycji i do wolnego wyboru jakiś zestaw informacji i od nas w pewnym zakresie zależy z jakimi informacjami wejdziemy w relację.
W powyższym artykule chciałem pokazać jakie są tendencje w obecnej fizyce. Zasada holograficzna chociaż akceptowana przez fizyków z największym światowym autorytetem, wciąż budzi wątpliwości. Jest ona większym wyzwaniem dla naszego systemu myślenia niż teoria względności Einsteina. Nawet chrześcijańscy naukowcy przyzwyczaili się do myślenia, że informacja potrzebuje materialnego nośnika. Kiedy ktoś twierdzi, że materia powstała z niematerialnej informacji, to rzuca wyzwanie całemu naszemu życiowemu doświadczeniu.
Dzięki doświadczeniom z laserami w naszych laboratoriach dochodzimy do wniosku, że informacja jest przyczyną wszystkich rzeczy.
„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało, co powstało.” - Ewangelia według św. Jana 1, 1-3.
Hławiczka Czesław
Cieszyn 28.02.2008
E-mail: hlawiczes1@wp.pl